Cześć Molly,
Właśnie rozpocząłem nową pracę, aw mojej firmie (która jest mniejsza) CEO zabiera każdego nowego pracownika na lunch w pierwszym miesiącu.
Mój lunch z nim jest zaplanowany na następny czwartek i jestem dość zdenerwowany - zarówno z powodu tego, że nie robię z siebie głupca przed sobą, i że mam wystarczająco dużo materiału na rozmowę przez całą godzinę. Jakakolwiek rada?
O
Cześć O,
Gratulacje! To niesamowite, że ktoś z Twojej firmy chce zabrać cię na lunch, i mam nadzieję, że to zachęcający znak, że Twoja firma jest miejscem, w którym takie zachowanie jest normą. Twój lunch będzie świetną okazją, aby dowiedzieć się więcej o swoim CEO i nowym zespole, i jest to ogromna okazja dla CEO, aby cię poznać i zabłysnąć jako nowy pracownik.
Oto moja rada na temat przeprowadzenia krótkiej rozmowy, zjedzenia profesjonalnego lunchu i zakończenia wspaniałej notatki.
Przed posiłkiem: Przygotuj się do rozmowy
Po pierwsze, nie daj się zwieść cudzemu tytułowi zawodowemu - bądź pewny siebie i bądź sobą (tak naprawdę jest to prawda w każdej sytuacji). Pamiętaj, że Twój CEO najprawdopodobniej zabiera nowych pracowników na lunch, ponieważ chce poznać osoby w Twojej firmie na poziomie osobistym. Prawdopodobnie przyzwyczaił się również do nowych pracowników czując się zdenerwowany i mam nadzieję, że wie, jak uspokoić ludzi.
To powiedziawszy, możesz przygotować się na spotkanie, zastanawiając się, o co CEO może cię zapytać i rozmawiając z innymi nowymi pracownikami o zadanych pytaniach. Czy on może zapytać o twoje doświadczenie zawodowe? Skąd pochodzisz? Masz pomysły dla firmy? Rzeczy, które utknęły ci w ciągu kilku pierwszych tygodni? Mogę prawie zagwarantować, że zapyta cię o twoje cele kariery lub miejsce, w którym się widzisz za pięć lat, więc przygotuj uczciwą i przemyślaną odpowiedź.
Pamiętaj jednak, że w tego typu sytuacjach sieciowych - gdzie jedna osoba jest znacznie starsza od drugiej - młodsza osoba często zadaje pytania, a kierownictwo wiele porad. Przygotuj więc pytania do niego. Przeprowadź badania przed spotkaniem na temat jego pochodzenia i dostosuj swoje pytania, aby były one dostosowane do jego konkretnych doświadczeń (pomyśl „Jak to było, gdy przeszłaś z dużej firmy do naszej mniejszej?”, A nie „Powiedz mi o swojej ścieżce kariery”) . Nie tylko będziesz wyglądać na lepiej przygotowanego, ale na pewno przeprowadzisz bardziej produktywną i interesującą rozmowę.
Podczas posiłku: ubierz się (i jedz), aby zrobić wrażenie
Pamiętaj, że to nie jest zwykły lunch ze współpracownikiem - zostaw więc telefon w torbie, miej maniery przy stole i ładnie się ubieraj (choć w zakresie tego, co zwykle nosisz do pracy).
Ponadto zawsze ważne jest, aby szanować ograniczenia czasowe, ale jest to szczególnie prawdziwe w sytuacji, gdy druga osoba jest starsza od ciebie. Bądź więc na czas na posiłek, uważaj na jego wskazówki, kiedy nadejdzie czas na wyjście, i nie zamawiaj przekąski ani deseru, chyba że zrobi to pierwszy.
Z drugiej strony, jeśli lunch idzie dobrze, nie chcesz się stresować wracaniem do biura jak najszybciej. Pamiętaj, aby nie planować niczego bezpośrednio przed lub po obiedzie, aby nie czuć, że musisz się spieszyć i poinformować swojego szefa, gdzie będziesz. (Uwierz mi, twój szef zrozumie, jeśli skończysz na dwugodzinnej przerwie na lunch, ponieważ jesteś z CEO!)
Po obiedzie: dziękuję i kolejne kroki
Tylko dlatego, że zabieranie pracowników na lunch jest czymś, co zawsze robi CEO, nie oznacza, że nie powinieneś dawać mu do zrozumienia, że doceniasz jego czas. Dwukrotnie dziękuję: raz osobiście, a następnie z krótkim e-mailem zwrotnym. Zawsze lubię powtarzać jakąś interesującą część rozmowy w kolejnych wiadomościach e-mail - tj. „Bardzo podobała mi się twoja historia pierwszej pracy i profesora szkoły wyższej” - coś, co spersonalizowało Twoją interakcję i pokazało, że zwracasz uwagę. To także świetna okazja, aby przypomnieć mu, jak podekscytowany jesteś pracą w jego firmie i byciem częścią zespołu.
Pamiętaj - jest to świetna okazja, aby dać z siebie wszystko w swoim nowym biurze i dobrze się bawić, ucząc się od kogoś, kto odnosi wielkie sukcesy. Powodzenia!
xoxo, Molly




