Skip to main content

Jak poradzić sobie z godzinną rozmową kwalifikacyjną - muzą

Clearing the Smoke: The Science of Cannabis (napisy PL) / Rozwiewając dym: Nauka o Cannabis (Czerwiec 2026)

Clearing the Smoke: The Science of Cannabis (napisy PL) / Rozwiewając dym: Nauka o Cannabis (Czerwiec 2026)
Anonim

Jeśli firma, z którą przeprowadzasz wywiad, zaprasza Cię na drinka lub szczęśliwą godzinę w biurze, prawdopodobnie myślisz o jednej z dwóch rzeczy:

"Co?"

lub „TO JEST TO! JESTEM W!"

Jeśli jesteś w pierwszym obozie, oto szufelka: chociaż pomysł sprzedaży swoich umiejętności menedżerowi ds. Zatrudnienia w Sauvignon Blanc może zabrzmieć dziwnie, w rzeczywistości nie jest niczym niezwykłym, szczególnie jeśli rozmawiasz o roli klienta lub z startup. W obu przypadkach ten etap procesu może oznaczać jedno z poniższych:

  1. Lubią twoje umiejętności i doświadczenie, ale chcą się upewnić, że zdasz egzamin na lotnisku. (Ok, chcą z tobą współpracować, ale czy chcą się z tobą spotkać?)
  2. Chcą, abyś spotkał jeszcze kilka osób, ale nie chcą, abyś przeprowadzał z nimi godzinną rozmowę.
  3. Zatrudniają cię do roli, która regularnie komunikuje się z ludźmi, i chcą się upewnić, że nie zmienisz się w inną istotę ludzką w środowisku bez wywiadu.
  4. Bardzo cię lubią i chcą, abyś lepiej rozumiał zespół, abyś mógł zdecydować, czy to dla ciebie.

Dla tych z drugiej kategorii, zauważ, że ta lista nie zawiera „Chcą cię osobiście wznieść toast, aby pogratulować ci nowej pracy!”

W rzeczywistości, chociaż może to być ostatni etap procesu, równie dobrze możesz konkurować z jednym lub dwoma innymi najlepszymi kandydatami (którzy przyjadą jutro na koktajle). Tłumaczenie: Jesteś w 100% w trybie wywiadu.

To brzmi prosto, ale jest to najbardziej zapomniana rada, jaką widzę w rozmowach na happy hour, a zatem najważniejsza, jaką mogę ci dać, jeśli chodzi o odrzucenie jednego z potencjalnego pracodawcy (nacisk na ten). Tak, mógłbym sporządzić listę nakazów i zakazów („Nie pij czerwonego wina, jeśli masz na sobie białe” i „Nie zostawiaj typowych żartów w barze w domu”, ale w rzeczywistości sposób asa w tej części procesu to pamiętać, że to wciąż rozmowa kwalifikacyjna i mieć na uwadze wszystkie porady dotyczące poszukiwania pracy, które doprowadziły cię do tej pory.

Który obejmuje: Bądź najbardziej uroczą, profesjonalną wersją siebie. Zachowuj się uprzejmie i zainteresowany każdym, kogo spotkasz, od kierownika działu po recepcjonistę. Pamiętaj, aby kontaktować się z ludźmi, słuchać ich historii, interesować się tym, co mają do powiedzenia. Odpowiadaj na pytania w sposób, który podkreśla Twoje najlepsze umiejętności, Twoje najbardziej odpowiednie doświadczenie i dlaczego jesteś najlepszą osobą do pracy.

Oczywiście w tym otoczeniu możesz nieco bardziej się zrelaksować niż podczas pierwszego, odzianego w garnitur spotkania w sali konferencyjnej. Jeśli na przykład zapytano Cię, co lubisz robić w weekendy, nie jest to pułapka i nie musisz odpowiadać: „Odpoczywam przy biurku z najnowszym bestsellerem produktywności”. Zamiast tego bądź szczery ( OK, wybiórczo szczery - nikt nie musi wiedzieć, że zazwyczaj sobotnie ranki spędzasz na kacu w łóżku, jedząc kanapki z jajkami). Ponownie, ta część procesu jest często sposobem na to, aby potencjalni przyszli współpracownicy lepiej zrozumieli, kim jesteś poza pracą.

Jednak myśl o tym jak o kolacji dla klienta: otwierasz się trochę na siebie, aby utorować drogę do lepszych relacji; nie otwierasz trzeciej butelki wina i nie zapraszasz wszystkich na ślub.

Na koniec, pamiętając, że jest to wywiad, pomoże ci również pamiętać, że możesz i powinieneś nadal decydować, czy zespół jest dla ciebie odpowiedni. Być może bardziej niż jakakolwiek inna sytuacja w procesie rekrutacji, jest to świetna okazja, aby dowiedzieć się, czy chcesz spędzić ponad 40 godzin tygodniowo pracując z tymi osobami. Ponieważ nie będą tylko współpracownikami w biurze, ale także osobami, z którymi będziesz spędzać długie godziny po pracy. A kiedy nadejdą te wieczory, będziesz chciał spędzić je z ludźmi, których naprawdę lubisz (i którzy w końcu docenią twoją obsesję na punkcie kanapek z jajkami).