Muzy, poznaj Cathie Black.
Jeśli jesteś mólem książkowym, znasz ją jako autorkę Basic Black: The Essential Guide for Get Ahead at Work (and in Life) , bestsellera New York Times i Wall Street Journal oraz, jak ujął to jeden z recenzentów: jak mieć przy sobie przenośnego mentora. ”
Jeśli jesteś w świecie mediów lub wydawnictw, znasz ją jako jedną z pierwszych kobiecych potentatek w branży medialnej: pełniła funkcję przewodniczącej i prezesa czasopism Hearst (np. Cosmopolitan , Marie Claire , Harper's Bazaar i O, the Oprah Magazine ), a także Prezydent i Wydawca USA Today .
A jeśli jesteś czytelnikiem Daily Muse , wkrótce poznasz ją jako swojego wirtualnego mentora. Co drugi tydzień będziemy siedzieć z Cathie i udzielać jej praktycznych porad dotyczących realizacji twoich pasji, myślenia o sukcesie, awansu w pracy oraz tworzenia kariery i życia swoich marzeń.
Dzisiaj zaczynamy od słów mądrości Cathie na temat tworzenia planu kariery, wyznaczania celów i organizowania własnego sukcesu.
Ponieważ oczywiście zrobiła coś dobrze.
Często słyszymy, że powinniśmy mieć plany kariery na 5 lub 10 lat. Jakie jest twoje zdanie?
Wspaniale jest mieć cel kariery, ale świat zmienił się tak bardzo, że 10-letni plan po prostu nie jest realistyczny. Większość ludzi nie wyobraża sobie tak długiej pracy w jednej firmie. Chcą doświadczyć innych ustawień i nieufnie angażują się przez wiele lat. Być może dzieje się tak dlatego, że widzą niewielkie bezpieczeństwo pracy w dowolnym miejscu wokół nich lub obserwują, że rodzice lub przyjaciele są mniejsi lub sprzedają swoje firmy.
Jednak po około czterech lub pięciu latach w miejscu pracy sprawy zaczynają się wyjaśniać. Albo naprawdę podoba ci się to, co robisz i widzisz ścieżkę do większego postępu, albo wiesz, że nie jest to dziedzina, w której chcesz pozostać i jesteś otwarty na przemyślenie swojego oryginalnego planu gry. Może chodzi do szkoły biznesu. Może to kompletna zmiana trasy. Ale przede wszystkim ważne jest, aby podjąć konkretne kroki, aby przejść do następnego szczebla po drabinie lub poprawić swoją sytuację.
Zacznij od zastanowienia się: „Jak daleko chcę się posunąć?” Powinieneś obserwować dyrektora lub dyrektora o krok ponad tobą - a dyrektora zarządzającego cztery kroki nad tobą - i stwierdzić, czy chcesz uzyskać taką odpowiedzialność i obciążenie pracą .
Zakładając, że odpowiedź brzmi tak, zacznij planować, jak się tam dostać. Musisz myśleć: „Jestem dzisiaj na pozycji X, ponoszę taką odpowiedzialność, zarabiam tego rodzaju pieniądze. Co trzeba zrobić, aby przejść do następnego poziomu? ”Będziesz chciał to zbadać, rozmawiając z kolegami, których szanujesz i których osąd jest rozsądny. Skorzystaj z okazji, aby przygotować zestaw pytań i przedyskutować je ze swoim przełożonym i osobami na wyższym poziomie, zawsze pytając, w jaki sposób osiągnęli swoje cele i jakie porady mają, w jaki sposób możesz osiągnąć postęp.
Po utworzeniu tego planu, jakie są kolejne kroki? Co ty z tym robisz?
Zacznij od bycia aktywnym. Zbyt często kobiety są bierne, zakładając, że coś się stanie . Ogólnie rzecz biorąc, nowe ekscytujące obowiązki nie tylko się zdarzają. Musisz jasno powiedzieć swojemu menedżerowi, że chcesz iść do przodu, że poważnie podchodzisz do swojej kariery, że jesteś gotów podjąć się nowego projektu, a nawet przenieść się lub przenieść do innej dywizji, aby poszerzyć swój zestaw umiejętności.
Zawsze mówię: „Nie myśl, że twój szef jest czytelnikiem umysłów!” Nie może poznać wszystkich twoich ambicji, nadziei, marzeń, oczekiwań. To nie znaczy, że musisz być w jej biurze w każdy poniedziałek rano i pytać: „Co dalej dla mnie?”. Ale kiedy jest to właściwe (koniec roku to zawsze dobry moment, bo mam nadzieję, że jest sukces które udało Ci się osiągnąć w ciągu ostatnich 12 miesięcy), musisz umówić się na spotkanie ze swoim przełożonym i jasno określić swoje cele na nadchodzący rok.
To daje Ci możliwość powiedzenia czegoś takiego: „Chcę się upewnić, że rozumiesz, że chcę odnieść sukces w tej firmie. Naprawdę kocham swoją pracę i pracuję dla Ciebie. Czy masz jakieś sugestie, w jaki sposób mogę ulepszyć w danym obszarze? Czy zauważyłeś coś, co mnie powstrzymuje?
Jak myślisz, dlaczego kobiety mają skłonność do myślenia, że rzeczy „po prostu się wydarzą”?
Wiele lat temu Gloria Steinem, redaktor naczelna magazynu „ Pani ”, powiedziała, że kobiety mają „ostateczny przypadek wdzięczności”. Innymi słowy, tak ciężko pracowali, aby zdobyć tę pracę, tytuł lub odpowiedzialność - byli bardzo wdzięczni za to - że popadli w samozadowolenie, nie agresywnie podejmując większe obowiązki. Siedzieli zadowoleni z tego, czym byli, w przeciwieństwie do powiedzenia: „Jestem ambitny, „ Jestem mądry ”, „ Jestem kompetentny ”, „ Mam cechy potrzebne do odniesienia większych obowiązków ”, a następnie wykorzystuję szansę i idę na to. Innymi słowy, bojąc się postawić „na zewnątrz”.
Uważam, że kobiety są mniej podatne na ryzyko niż mężczyźni. Są to oczywiście uogólnienia, ale ludzie są wyszkoleni, by iść naprzód, iść naprzód, wziąć górę i rzadko spoglądać wstecz. Z drugiej strony kobiety muszą być zachęcane do marzeń o większych marzeniach. Właśnie to mam na myśli, mówiąc o bierności i po prostu mając nadzieję, że coś większego się właśnie pojawi.
Celowałeś na szczyt i tam dotarłeś. Ale widzę wiele kobiet, które nie myślą tak duże. Myślą o jednym lub dwóch krokach w górę i myślą, że to wystarczy.
Moja rada dla kobiet polega na tym, że muszą rozwinąć większą pasję do większego życia i większej pracy. Cały czas staram się zachęcać kobiety do niezadowolenia. I wraca do bycia zbyt wdzięcznym. To zbyt małe myślenie lub brak pewności siebie, która jest tak ważna dla twojego postrzegania.
Zdobyłeś miejsce przy stole! Weź to. Nikt nie powie: „Och, usiądź na środku stołu”. Musisz usiąść na środku stołu i zachowywać się, jakbyś należał do tego miejsca. I wnieś wkład.
Kiedy w swoim życiu podjąłeś ryzyko, które wywarło pozytywny wpływ na twoją karierę?
Dawno temu, ale kiedy poszedłem do magazynu Pani jako kierownik reklamy, było to duże ryzyko. Czy ten nowy magazyn feministyczny odniesie sukces? Czy mogę odnieść sukces? W tym czasie pracowałem w dziale sprzedaży reklam w magazynie New York , a moim głównym celem było awansowanie na stanowisko menedżera reklam. Musiałem także rozważyć zalety i wady tego, co zyskałbym lub straciłem, idąc do Pani . Nikt nie wiedział, czy czasopismo odniesie sukces - takie było ryzyko. Ale ryzyko, które moim zdaniem było warte podjęcia.
I to było ekscytujące. Po pierwsze, wierzyłem w misję magazynu we wczesnych dniach ruchu kobiecego. Czułem, że mogę coś zmienić. Po drugie, wiedziałem, że objęcie stanowiska kierownika ds. Reklamy przeskoczyłoby mnie na kilka poziomów, aby osiągnąć ostateczny cel, jakim jest zostać wydawcą. W sprzedaży reklam było niewiele kobiet, a kierownictwo nie było. A ponieważ Ms. miała być magazynem krajowym, poszerzy mój krąg kontaktów poza Nowym Jorkiem w agencjach reklamowych i firmach w całych Stanach Zjednoczonych. Wszystko to, jak sądzę, będzie dobre dla mojej reputacji i potencjalnego rozwoju.
W moim umyśle musiałem zapytać: „Co najgorszego może się stać, jeśli to się nie powiedzie?” Przeanalizowałem zalety i wady i zdecydowałem, że warto podjąć ryzyko. I nigdy nie oglądałem się za siebie.
W którym momencie wiedziałeś, że chcesz być wydawcą magazynu?
Jako student angielskiego na studiach zakładałem, że zostanę redaktorem. Ale kiedy zacząłem rozmowę kwalifikacyjną, bardzo trudno było znaleźć pracę jako asystent redakcyjny, a dodatkowo nie wystarczyło, by mieszkać w Nowym Jorku! Przeprowadzałem wywiady z różnymi firmami i jeden z kierowników HR powiedział mi: „Nie mamy nic w redakcji, ale mamy coś w sprzedaży reklam”. Nawet nie wiedziałem, co to znaczy, ale potrzebowałem i chciał płatnej pracy, która pokryłaby czynsz.
Nie było to bardzo efektowne, ponieważ naprawdę sprzedawałem reklamy przez telefon, ale było to wspaniałe doświadczenie edukacyjne. I odkryłem, że naprawdę podobała mi się - i byłem dobry - w części sprzedażowej. Podobało mi się także środowisko twórcze, ludzie i bycie częścią produktu, który zmieniał się co miesiąc. W krótkim czasie poczułem, że branża czasopism dobrze do mnie pasuje. Zawsze się zmieniał, był szybki, interesujący i ostatecznie satysfakcjonujący. A najwyższą pracą był wydawca. I wiedziałem, że tego chcę. Ostatecznie.
Co często mówisz kobietom o wyznaczaniu celów?
W mojej książce jest pięć rzeczy, o których mówię: Podstawowa czerń : realizacja twoich pasji; podejmowanie ryzyka, które jest obliczone, a nie szalone; osiągnięcie 360-stopniowego życia; uczynienie z twojego życia strefy wolnej od urazy; i organizowanie własnego sukcesu .
To jest naprawdę istotne tutaj. Tylko Ty możesz zaplanować własną trasę, nie będzie to dla Ciebie zrobione. Zatem określenie, czego chcesz, jaki sukces chcesz, jak to zidentyfikujesz i jak możesz się tam dostać - te muszą pochodzić z wewnątrz. Inne osoby mogą ci pomóc w realizacji tego planu, ale posiadanie celu - i dzielenie się nim z tymi, którzy mogą wpłynąć na twoją karierę lub następny krok - pomoże ci iść naprzód, szybciej.




