Skip to main content

Jak poradziłem sobie z wieloma zadaniami, które kocham jednocześnie - muzą

Co robić oprócz STUDIOWANIA, aby zapewnić sobie świetną przyszłość (Czerwiec 2026)

Co robić oprócz STUDIOWANIA, aby zapewnić sobie świetną przyszłość (Czerwiec 2026)
Anonim

Przez pięć lat po studiach Amanda Leslie - obecnie asystentka dziekana College of Arts and Sciences na uniwersytecie Drexel - zawsze żonglowała co najmniej dwoma miejscami pracy, jeśli nie więcej. Studiowała historię w szkole i była to płynna jazda do końca jej ostatniego roku, kiedy zaczęła myśleć o tym, co zrobi po ukończeniu studiów.

„Moim jedynym prawdziwym celem było nie zamieszkać z rodzicami” - wyjaśnia Leslie. „Idealnie chciałem pełnić rolę edukatora w muzeum historii, ale w tej branży trudno znaleźć zatrudnione stanowiska. Więc szukałem pracy online non-stop i znalazłem stanowisko instruktora w The Handwork Studio ”, obozie, który uczy dzieci, jak robić na drutach, tkać, szyć, haftować i więcej.

„To moja ulubiona praca, jaką kiedykolwiek miałem” - mówi. „Była niesamowita społeczność kobiet (w tym moich szefów, Laury i Julii), którzy wspierali się zarówno zawodowo, jak i osobiście. Wszyscy pracowaliśmy naprawdę dobrze, co zapewniło mi mnóstwo umiejętności i wiedzy, które pozwoliły mi dorastać jako młody dorosły i profesjonalista. ”

Ale to było tylko na lato. Potem wzięła udział jako wychowawca w muzeum lotnictwa i jako osobisty asystent kobiety, która potrzebowała pomocy w przypadkowych zadaniach, takich jak zorganizowanie garażu lub sortowanie śmieci.

Jakieś inne tytuły, które Leslie ma za pasem? Koordynator czesnego, asystent finansowy, dyrektor programu po szkole, współpracownik biblioteki, dyrektor programu nauczania i, och, ona też jest zawodowym genealogiem.

„Tak długo, jak cieszyłem się tym, co robiłem i mogłem płacić czynsz, nie obchodziło mnie, co zrobiłem” - wyjaśnia Leslie. Dziś pracuje na pełny etat w Drexel, zajmuje się genealogią z boku i prowadzi studia MBA. Ma nadzieję, że jej nowa wiedza pozwoli jej znaleźć pracę w dziale zasobów ludzkich lub w firmie, której misję chce wesprzeć.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, czego nauczyła się, radząc sobie z tyloma pracami jednocześnie i jak znalazła ścieżkę, którą dziś podąża.

Co było najtrudniejsze w jednoczesnym wykonywaniu wielu zadań jednocześnie?

Najtrudniejsze były pieniądze. Nawet kiedy poskładasz wszystko na całość, wciąż nie zarabiasz tyle, ile zrobiłbyś z czymś pełnoetatowym. Trudno mi było zobaczyć, jak moi przyjaciele zarabiają więcej pieniędzy, mimo że poświęcamy tyle samo godzin. Ponadto nie otrzymujesz korzyści. Kiedy zbliżyłem się do ukończenia 26 roku życia (a tym samym wyrzucenia mnie z ubezpieczenia moich rodziców), to miało większe znaczenie.

Opowiedz mi trochę o swojej pracy w genealogii

Badam genealogię własnej rodziny z tatą od liceum, więc wkrótce po przeprowadzce do Philly zostałem zawodowym genealogiem i dołączyłem do lokalnego oddziału Stowarzyszenia Genealogów Zawodowych (APG). Ludzie w moim rozdziale są dla mnie niesamowitymi „kolegami” i mentorami. Są tak zachęcające do pracy, którą wykonuję i zawsze chętnie pomagają, gdy potrzebuję pomocy.

Każdego miesiąca mam około jednego klienta, co pozwala mi kontynuować zainteresowanie historią bez stresu związanego z genealogią, aby płacić rachunki. Spotykam naprawdę interesujących ludzi z całego świata, którzy są zainteresowani tym tematem i podoba mi się to, że mogę pomóc im w jakiś sposób połączyć się z moim miastem, na przykład jeśli ich przodkowie kiedykolwiek się tu przeprowadzili lub przeszli gdzieś indziej .

W jaki sposób Twoje liczne występy pomogły ci znaleźć ścieżkę, na której jesteś dzisiaj?

Trzy lata temu przeprowadziłem się do Filadelfii. Potrzebowałem zmiany, a Philly jest bliżej domu i ma dużo wspaniałej historii. To także siedziba The Handwork Studio, więc zacząłem tam pracować o wiele więcej. Stałem się większą częścią zespołu wykonawczego, co pozwoliło mi zobaczyć, jak działa firma i pomóc w podejmowaniu decyzji. Bardzo mi się podobało.

Kiedy chciałem znaleźć coś bardziej stabilnego, szukałem na uniwersytetach. Wiele moich stanowisk w niepełnym wymiarze godzin wiązało się z edukacją, więc wiedziałem, że naprawdę lubię tę dziedzinę. Uczyłem małe dzieci i nastolatków, a nawet uczyłem żeglarstwo i zajęcia plastyczne dla dorosłych. Ale nie próbowałem jeszcze wyższej wersji.

Moja rola w Drexel potwierdza ponadto, że naprawdę lubię być częścią organizacji, która robi dobre rzeczy. Lubię pomagać uniwersytetowi i jego studentom osiągnąć ich cele. I czuję, że MBA może mi pomóc stać się ekspertem w tym zakresie.