Jestem w kryzysie. Zdarza się to od czasu do czasu, zwykle po dużym wydarzeniu w moim życiu lub karierze. I choć wiem z przeszłości, że prawdopodobnie wkrótce będę nabierać tempa, za każdym razem, gdy jestem na dole, jestem przerażony, że nie mam nic więcej do zaoferowania.
Kiedy byłem jeszcze trenerem życia, doradzałem moim klientom, aby byli cierpliwi z powodu załamań. Powiedziałem, że załamania były sposobem umysłu na zrobienie miejsca na narodziny nowych pomysłów. I nadal uważam, że to prawda. Ale kiedy jesteś w kryzysie, cierpliwość jest najtrudniejszą rzeczą na świecie - nie dlatego, że jest bardzo trudna, ale ponieważ zakładamy, że cierpliwość nic nie robi, że cierpliwość polega na tym, aby siedzieć na rękach i czekać.
To założenie jest jednak błędne. Podczas gdy cierpliwość to wytrwałość i samokontrola wobec prowokacji i opóźnienia, zdecydowanie nie jest to bezczynność. Nigdzie w słowniku nie jest powiedziane, że cierpliwość jest równa czasowi bezruchu.
Tak więc, przyjaciele, wbrew wszelkim przypuszczeniom, najlepszym rozwiązaniem, gdy utkniesz w kryzysie, jest okazanie cierpliwości - poprzez zrobienie czegoś. Teraz, zanim wyjdziesz i kupisz beczki pełne absyntu i ginu jako „coś”, co pozwoli przetrwać burzę, ostrzegaj, że cierpliwość to nie to samo, co unikanie i zaprzeczanie. Nauczyłem się tego na własnej skórze, więc uwierz mi, kiedy mówię, że bycie „aktywnie cierpliwym” nie oznacza ignorowania czekania, zagłuszania czekania lub stania się ofiarą czekania. Po prostu sprawia, że warto czekać.
Pierwszą rzeczą, którą robię, gdy jestem w kryzysie, jest usuwanie niepotrzebnego z mojego kalendarza. Odkładam daty i zlecenia na kawę, dopóki nie będę miał pewnej perspektywy na to, na co dokładnie czekam. W przeciwieństwie do tego, co myślisz, nie jest to bezczynność lub unikanie - to ponowna ocena i jest to sedno wyjścia z kryzysu. Zmusza mnie do doładowania moich mentalnych i emocjonalnych baterii, które często wyczerpują się po wystrzeleniu na 100%, gdy byłem na szczycie mojej gry.
Czasami taka ponowna ocena wydaje się jak błoto - to przemykanie, jest pełne łez i smarków i nie jest ładne. Ale jestem pewien, że jest to konieczne, ponieważ po błocie, po tym, jak dotarłem do lepkiego centrum rzeczy i dowiedziałem się dokładnie, gdzie jest moja nowa normalność - wtedy przychodzi zabawa.
Zabawną częścią bycia cierpliwym w kryzysie jest to, że mózg zaczyna się wić na nowe sposoby. Kiedy zrozumiesz, że cierpliwość jest aktywna i wszystko dotyczy samokontroli, możesz dokładnie kontrolować, jakie czynności należy podjąć, aby ponownie uruchomić mózg. Jest to część kryzysu, w którym obecnie się znajduję. Tym razem zajęciem jest pisanie, czymś, z czym nie miałem przyjemności robić przez całe lato. Jest to cichy ruch, ale naprawdę możesz być tak odważny lub bojaźliwy, jak chcesz, wybierając swoje działania. W końcu cierpliwość polega na samokontroli.
Moje załamanie przedtem zostało rozwiązane przez przekształcenie mojego salonu w gigantyczną jamę. Zamówiłem tysiące tęczowych piłek i wypełniłem je swoim domem. To, co kiedyś zarezerwowano na dzieciństwo i Chucka E. Cheese'a, odżyło w moim mieszkaniu trochę odrodzenia. Brzmi głupio, ale pomiędzy wskakiwaniem, rzucaniem i zapraszaniem przyjaciół na pływanie przez morze tęczowych piłek do gry w kolorze tęczy, mój mózg miał czas na naładowanie opadłych części.
Mogę powiedzieć, że ten kryzys, który mam, wkrótce się skończy, ponieważ moje neurony strzelają w nowy sposób, niezwiązany z moim początkowym problemem. Gdybym padł ofiarą przekonania, że wszystko, co można zrobić w czasie kryzysu, stoi bezczynnie, tarzając się w rozproszeniu, nigdy bym nie dotarł tak daleko. Mówiąc prawdę, choć cieszę się, że jestem prawie nieobecny, nie mogę się doczekać kolejnego kryzysu. W końcu mam szafę pełną tęczowych piłek i nie mogę się doczekać, aby dowiedzieć się, co z nimi zrobić.




