Wszyscy słyszeliśmy o krytyce - członkowie pokolenia tysiąclecia, czyli „tysiąclecia”, są leniwi, uprawnieni, niecierpliwi i nieprzygotowani do stawienia czoła trudnym realiom siły roboczej.
Ale według Elisabeth Kelan krytycy zbyt wcześnie zwalniają pokolenie. Kelan mocno wierzy, że pokolenie Y ma wielki potencjał, dlatego napisała Rising Stars: Rozwój Tysiąclecia jako przywódczyni . Ta szeroko zakrojona książka analizuje mocne i słabe strony pokolenia tysiąclecia i wyjaśnia, w jaki sposób cechy te przejawiają się w miejscu pracy.
Mówiąc dokładniej, koncentruje się na tym, w jaki sposób tysiącletnie kobiety są wyjątkowe i w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek, posiadają nową pewność siebie i umiejętności, które mogą umożliwić im osiągnięcie wyższych pozycji władzy niż kiedykolwiek wcześniej.
Miałem okazję porozmawiać z Kelanem na temat tego, co wyróżnia członków Pokolenia Y, specjalnych wyzwań, przed którymi stają, oraz w jaki sposób pokolenie milenium może udowodnić, że krytycy się mylą.
Czułem, że twoja książka przedstawia naprawdę dobrze zaokrąglony obraz pokolenia tysiąclecia. Czy możesz mówić o cechach, jakie mają pokolenia milenijne, które są pozytywne w miejscu pracy i obszarach, w których mogą się zmagać?
Trudno powiedzieć, że cecha jest negatywna lub pozytywna, ponieważ myślę, że zależy od środowiska. Ale teraz mamy bardzo dobre badania, które wskazują na zmiany pokoleniowe lub na to, jak to pokolenie różni się od poprzednich pokoleń. Przez tysiąclecia część tej zmiany nastąpiła w związku z pewnością siebie i wiemy, że to pokolenie jest o wiele bardziej pewne siebie niż poprzednie pokolenia.
To naprawdę ekscytujące, gdy spojrzysz na cały obraz. Z jednej strony tak, zawsze istnieje idea, że to pokolenie jest bardzo samowystarczalne, chcą wszystkiego od razu i tak dalej. Ale z drugiej strony ta pewność siebie może być naprawdę pozytywna w innych sytuacjach, takich jak wystąpienia publiczne. Myślę, że milenialsi powinni się nauczyć, kiedy mogą w pełni wyrazić swoją pewność siebie. Czasami muszą to nieco złagodzić, aby uczyć się na doświadczeniach innych ludzi i uznać, że jeszcze nie wszystko wiedzą.
Wspominasz w swojej książce, że wiele tysiącletnich kobiet chciałoby myśleć, że płeć nie musi odgrywać decydującej roli w ich karierze. Uważasz jednak, że odgrywa to pewną rolę. Dlaczego kobiety są tego ważne?
Kiedy patrzymy na badania nad pokoleniami w odniesieniu do innych pokoleń, jedną ze zmian, które możemy wykryć, jest to, że kobiety są bardziej podobne do mężczyzn w tym pokoleniu pod względem cech. Nie widać już różnicy w poziomie ufności - jest to prawdopodobnie pierwsze pokolenie w historii, w którym kobiety są tak samo pewne siebie jak mężczyźni.
Jednocześnie, jeśli jesteś tysiącletnią kobietą, nadal doświadczasz dyskryminacji ze względu na płeć w miejscu pracy i martwię się, że młode kobiety nie są przygotowane na te wyzwania. Zamiast tego mówią: „To nie dlatego, że jestem kobietą, to przeze mnie i coś, co robiłem źle”. Przy takim sposobie myślenia podejrzewam, że z czasem zdarzy się, że pewność siebie kobiet spadnie, ponieważ myślą o sobie jako o problemie, a nie rozpoznają, że mogą być przejawem dyskryminacji ze względu na płeć.
Tak więc coś, co tysiącletnie kobiety mogą mieć w głowie, to fakt, że chociaż poczyniliśmy wielki postęp w kwestii równości płci, wciąż istnieje wiele elementów resztkowej dyskryminacji ze względu na płeć, takich jak stereotypy i nieświadome uprzedzenia w naszym codziennym życiu zawodowym.
Jednym z przykładów w książce, która naprawdę mnie wyróżniła, była kobieta, która czuła, że nie ma wzorów do naśladowania we własnej firmie, ponieważ kobiety, które odniosły sukces w swoim biurze, nie były w stanie zrównoważyć tego z życiem rodzinnym w domu. Jak według ciebie pomysł „posiadania wszystkiego” wpływa na oczekiwania tysiącletniej kobiety w stosunku do kobiet w miejscu pracy?
Myślę, że to, co widzimy w tym pokoleniu, to to, że kobiety nie mogą tak naprawdę identyfikować się z bardziej starszymi wzorami kobiet. To było dla mnie naprawdę interesujące i zajęło mi dużo czasu, aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Ostatecznie stało się jasne, że kobiety naprawdę oczekują od swoich wzorców zdolności do „posiadania wszystkiego”. Kiedy więc starsza kobieta poczyni jakieś ofiary lub trudne decyzje w swoim życiu, jej zdolność do funkcjonowania jako idealny wzór do naśladowania zmalał wówczas dla pokoleń milenijnych.
Na tej podstawie, zamiast znaleźć tylko jeden wzór do naśladowania lub jedną kobietę w swojej organizacji, którą całkowicie chcą naśladować, myślę, że ważne jest, aby tysiącletnie kobiety próbowały znaleźć wiele wzorów do naśladowania i zintegrować cechy wszystkich tych wzorów do swoich własne tożsamości. Myślę, że będzie to o wiele silniejsze niż próba znalezienia kobiety do naśladowania, która ma wszystkie cechy, które próbujesz naśladować, ponieważ prawdopodobieństwo znalezienia kobiety, która podziela twoje dokładne ambicje, jest bardzo małe.
Oprócz tworzenia tych „złożonych wzorów do naśladowania” zaintrygowała mnie również twoja sugestia, że organizacje powinny tworzyć programy „specyficzne dla pokolenia”, a nie programy dotyczące płci. Czy możesz wyjaśnić, dlaczego te programy byłyby bardziej korzystne dla mentorowania tysiącletnich kobiet?
Ponieważ pokolenie milenialsów zwykle nie postrzega płci jako problemu w miejscu pracy, o czym mówiliśmy wcześniej, rzadziej dołączają do grupy kobiet w swojej organizacji. Musimy więc być kreatywni w podejściu do tych tematów i w jaki sposób dajemy im miejsce na maturę w organizacji.
Jeśli podejdziesz do tego z poziomu pokoleniowego i stworzysz sieć dla pokolenia milenialsów, a nawet nowych pracowników, jest to znacznie lepszy sposób angażowania tysiącletnich mężczyzn i kobiet w ważne rozmowy. W tym czy innym czasie zaczną rozmawiać o płci i tym, jak może to mieć znaczenie dla każdej osoby, a wtedy będziesz mieć mężczyzn i kobiety rozważające płeć w warunkach, które sprawią, że kobiety będą mniej skłonne do rezygnacji z tej debaty i myślenia to nie ma znaczenia. Będziesz także prowadzić znacznie bardziej zrównoważoną rozmowę, niż gdybyś sam rozmawiał o tych sprawach przez kobiety.
Dajesz wiele porad organizacjom, w jaki sposób mogą stworzyć środowisko dla pokoleń pokoleniowych, które będzie sprzyjać sukcesowi. Jakie kroki sugerujesz, że kobiety w tym pokoleniu mogą podjąć się samodzielnie, aby odnieść sukces w pracy?
Moim celem było zachęcenie tysiącletnich kobiet do zastanowienia się, gdzie chcą być w przyszłości i pokazanie im kilku obszarów napięcia lub ciekawości, w których muszą się bardziej skoncentrować. Płeć może być jedną z nich, a także dokładniej rozglądać się, jakie inne rzeczy muszą być liderami w przyszłości. W mojej książce opracowałem program nauczania, który wyszczególnia obszary ważne dla rozwoju przywództwa i uważam, że dla kobiet i mężczyzn warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad tymi zagadnieniami. Nie jest to coś, co każdy może dla nich zrobić, ostatecznie to ich własny wybór i odpowiedzialność, aby pomyśleć o tych różnych obszarach i wyobrazić sobie, czym chcą być za kilka lat.
W poprzednich pokoleniach przywódczyń zauważyliśmy, że nie poświęcili czasu na zastanowienie się nad tego rodzaju problemami, a potem są zaskoczeni, gdy nagle stają wobec nich. Oto moja próba wykorzystania tej złotej okazji posiadania bardzo pewnych siebie młodych kobiet w miejscu pracy, dlatego unikamy dalszego dostrzegania niedoboru kobiet-liderów, które widzimy dziś w miejscu pracy.




