Na początku mojej kariery pomyłka nauczyła mnie jednej z najcenniejszych lekcji kariery, jaką kiedykolwiek nauczyłem.
Zostałem przydzielony do globalnego projektu z zespołem z siedzibą w centrum Chicago. Szef mojego szefa poprosił mnie o wzięcie udziału w dużym kamieniu milowym z kluczowymi interesariuszami w podmiejskiej lokalizacji. Choć moja obecność była ważna, dokumenty, o które poproszono mnie ze sobą, były tym bardziej.
Nigdy wcześniej nie byłem w ten sposób i nie pomyślałem o przyszłości i nie zaplanowałem czasu, jaki zajmie dotarcie na dworzec kolejowy w mieście. Krótko mówiąc: spóźniłem się na pociąg i chociaż w końcu tam dotarłem, sprawy zaczęły się źle. Mój lider nie był co najmniej zadowolony.
Później przyszedł do mnie starszy członek zespołu i powiedział: „Oto rzecz: to była wielka chybiona. Polecam zastanowić się nad tym, co utrzymuje twojego szefa w nocy, i rozwiązać go, i żebyś nie dopuścił do takiego błędu. ”
Ojej! Chociaż nie chciałem tego przyznać, wiedziałem, że jego rada była słuszna. Gdybym zadał sobie pytanie, co stresuje liderów - na przykład szefa mojego szefa - prawdopodobnie mógłbym wymyślić odpowiedź: wyglądać nieprzygotowanego przed bardzo ważnymi ludźmi.
Do tego momentu nie zdawałem sobie sprawy z niezręcznej sytuacji, w jakiej znalazło ją moje złe planowanie.
Chociaż nie mogłem cofnąć tego momentu (choć przeprosiłem), zadałem pytanie mojemu nowemu menedżerowi, „co cię utrzymuje w nocy?”, Kiedy zacząłem następną rolę. Trochę go to zaskoczyło, ale odpowiedział: „Ciekawe pytanie! W tym projekcie, omijając zarządzanie wydatkami, zanim mój szef zapyta mnie o naszą marżę. Czy możesz w tym pomóc?
Ta rozmowa uświadomiła mu, że moim zamiarem było rozwiązywanie problemów, a nie tylko wykonywanie zadań. Od tego momentu nasz związek rozkwitł. Wszystko dlatego, że zadałem jedno proste pytanie (którego nikt inny nigdy nie zadaje) i wykorzystałem je, aby pomóc mi w podejmowaniu decyzji przez cały nasz wspólny czas.
Oto wyzwanie: podczas następnego spotkania ze swoim przełożonym nie spiesz się i zapytaj prosto: „Co cię utrzymuje w nocy?”
Odpowiedź może cię zaskoczyć lub może po prostu potwierdzić to, co już wiedziałeś. Tak czy inaczej, może to tylko zmienić stosunki z szefem i ostatecznie popchnąć cię do przodu w swojej roli.




