Skip to main content

Znaczenie konstruktywnej krytyki w pracy - muza

Szczyt hipokryzji PiS? Chcieli walczyć z „komuną”, a w ich szeregach są agenci SB | Aktualności 360 (Czerwiec 2026)

Szczyt hipokryzji PiS? Chcieli walczyć z „komuną”, a w ich szeregach są agenci SB | Aktualności 360 (Czerwiec 2026)
Anonim

Kiedyś miałem redaktora, który zajmował się redagowaniem rówieśników, iz tego powodu moi koledzy i pisarze regularnie spoglądali na siebie nawzajem, czytali go i krytykowali. Zawsze zaczynał sesje recenzowania od długiego przypomnienia o tym, jak ważne jest, aby być uczciwym, nawet jeśli brutalnym, z naszym komentarzem. Jego rozumowanie? Z pewnością nie zostalibyśmy lepszymi pisarzami, pozostając w ciemności na temat naszych błędów.

Jednak w artykule Gregory'ego Ciottiego dla Pomocy Zwiadowczej mówi on o tym, że tego rodzaju krytyka jest dokładnie taka, jaką ludzie boją się dawać - ze strachu przed zbyt surową postawą wobec swoich rówieśników. „Jeśli nie będziemy ostrożni” - ostrzega Ciotti - „to uproszczone myślenie może pomylić to, co znaczy być miłym z tym, co znaczy być miłym ”.

I rozumiem. Ilekroć mieliśmy nasze recenzje, nadal starałem się rozcieńczyć moje negatywne komentarze lub dodać coś pozytywnego, aby złagodzić cios. O ile pisanie nie było rażąco bolesne, zastanawiałem się nawet nad tym, by nie myśleć o sobie. W końcu byli to ludzie, z którymi lubiłem spędzać czas i nie chciałem być osobą, która wskazywała na problemy z projektem, nad którym ktoś ciężko pracował i na którym mu zależało.

„Ludzie zaczynają się palcami i uciekają się do używania nieczytelnego miękkiego języka, którego jedynym celem jest odpieranie konfliktów i ochrona uczuć”, mówi Ciotti. „Prawda nieuchronnie zostaje zakopana pod stosem uprzejmości”.

Łatwo wpaść w taki sposób myślenia, gdy masz na myśli czyjeś uczucia, szczególnie w tak delikatnym miejscu jak biuro. Nikt nie chce być osobą, która zniechęca kogoś, sugerować, że nie jest wykwalifikowana, zadawać sobie pytania. I choć pochodzi z miłego, dobrze rozumianego miejsca, to ostatecznie pochodzi również z samolubstwa.

W rzeczywistości najbardziej krytyczne komentarze, jakie kiedykolwiek otrzymałem z tych sesji, były tymi, które zasadniczo zakwestionowały sposób, w jaki podchodzę do procesu pisania - na lepsze. Pozwolenie na pisanie moich rówieśników bez przeszkód oznaczało wyrządzenie im krzywdy jako twórcom, którzy chcą się rozwijać i ulepszać.

Więc następnym razem, gdy będziesz na spotkaniu i pomyślisz dwa razy o udzieleniu ścisłej informacji zwrotnej, pamiętaj o tym: jeśli uważasz, że coś jest nie tak, prawdopodobnie nie jesteś jedyną osobą, która to odbiera. Poinformowanie każdego, kto naprawi kolory w swojej prezentacji, sformatowanie notatek ze spotkania lub organizacja pomysłów w szkicu, sprawi, że ta osoba będzie lepsza w zadaniu na następny raz.

To właśnie Ciotti nazywa „wbudowaną klauzulą ​​dobrej wiary”, znaną również jako domniemana życzliwość. Jeśli wszyscy przyjmą przede wszystkim, że informacje zwrotne i osąd członka zespołu pochodzą z dobrego miejsca, wówczas komentarze będą mniej odczuwać twoją wartość i umiejętności jako osoby, a bardziej samą pracę.

I oczywiście idzie to w parze z zapewnieniem konstruktywnej krytyki, a nie tylko krytyki. Twoje kadrowanie może tutaj mieć znaczenie. Na przykład powiedzenie „Dodanie więcej grafiki do slajdów pomoże utrzymać uwagę ludzi” zamiast „Twoje slajdy są nudne” pomoże Twojemu współpracownikowi dokonać pozytywnych poprawek, zamiast czuć się źle z powodu jego pracy (i denerwować się z tobą).

Chociaż możesz nie mieć kontroli nad zespołem, możesz zrobić krok w kierunku urzeczywistnienia tego środowiska, przekazując tego rodzaju informacje zwrotne. W ten sposób możesz poświęcić mniej czasu na stresowanie się byciem „podłym” i więcej czasu na pchanie się do przodu.