Skip to main content

Jak użycie słów wypełniających może sprawić, że zabrzmisz mądrze - muza

Powrót upadłych aniołów - Tom Horn & Crist Putnam (Czerwiec 2026)

Powrót upadłych aniołów - Tom Horn & Crist Putnam (Czerwiec 2026)
Anonim

Wiele lat temu, kiedy porzuciłem pracę i podróżowałem po Ameryce Południowej, byłem podekscytowany, aby dobrze poznać język hiszpański, znacznie wykraczając poza to, czego nauczyłem się w szkole. Czułem się swobodnie, prowadząc całe rozmowy po hiszpańsku - choć trudniej było z grupami ludzi, którzy mówili szybko i rozmawiali ze sobą.

Często zajęło mi kilka sekund, aby uporządkować myśli w mojej głowie, zanim mogłem je przekazać w obcym języku. Mój argentyński przyjaciel miał dla mnie świetną radę: kazał mi zacząć zdania od „O morza” i rzucić „o morze” za każdym razem, gdy zastanawiałem się, co powiedzieć i jak to powiedzieć w moim ojczystym języku . O, morze, dosłownie przetłumaczone jako „to znaczy”, jest w zasadzie hiszpańskim odpowiednikiem naszego angielskiego „um”, „ah”, „mam na myśli” - słowa, które bez względu na to, jak inteligentnym mówcą masz ochotę, prawdopodobnie polegasz na więcej niż zdajesz sobie sprawę.

Susmita Baral, pisząc dla Quartz, zwraca uwagę, że nawet prezydent Obama używa słów wypełniających. Baral wyjaśnia, że ​​pomimo ich złego rapu, „istnieje niemała liczba badań sugerujących, że wszystko popełniamy źle. Słowa wypełniające mogą być nie tylko nieuniknione, ale możliwe, że w rzeczywistości są użyteczną częścią naszej ewolucji językowej. ”

Z pewnością było to prawdą dla mnie, gdy byłem w Ameryce Południowej, kiedy przeszedłem z możliwości wygłaszania podstawowych pozdrowień i mogłem opowiadać historie z mojej przeszłości w nowym języku. (Kiedy zacząłem śnić po hiszpańsku, chciałem też opisać te sny po hiszpańsku.)

Odkrycia, które przytacza Baral, są fascynujące: badanie z 2014 r. Łączy słowa wypełniające z sumieniem, a badanie z 2011 r. Wykazało, że słowa pomagają przypomnieć słuchaczowi. Podobnie badanie przeprowadzone przez uniwersytet w Rochester w 2003 r. Wykazało, że tak zwane zbędne słowa pomagają zrozumieć słuchacza.

Oczywiście, jeśli każda inna rzecz z twoich ust jest, hm, ah, to znaczy, nie zrobisz na nikim wrażenia. A jeśli masz coś do zrobienia, jest mało prawdopodobne, że będziesz w stanie się z tym pogodzić, jeśli nadużyjesz tych małych słów. Ale okazuje się, że jest to sympatyczny punkt: dwa wypełniające słowa na setkę pomagają ludziom lepiej zrozumieć opowiadanie, twierdzi Scott Fraundorf, jeden z autorów badań nad pamięcią i profesora psychologii z University of Pittsburgh.

Istotna jest nie tylko liczba użytych słów uzupełniających - kiedy ich użyjesz, może mieć również znaczenie to, jak odbierana jest Twoja mowa. Kiedy są używane w środku zdania, są bardziej akceptowalne niż podczas rozpoczynania zdania.

Jeśli boisz się, że wpadniesz do obozu, polegając na nich zbyt wiele, możesz zamiast tego spróbować się zatrzymać. Ale ostatecznie, jeśli jesteś w stanie zebrać myśli i wyrazić się zgodnie z „um”, masz się dobrze, a pauza może być bardziej niezręczna niż powrót do zaufanego „um”.

Szczerze mówiąc, dopóki nie mówisz kompletnych bzdur, mało prawdopodobne jest, aby ktokolwiek, kto cię słucha, miał zamiar użyć słowa „polub”. To wspaniała wiadomość dla nas wszystkich, którzy nie opanowali nawyku mówienia bez wypełniania i nie masz ochoty używać aplikacji, by powiedzieć nam, że nie umiemy dobrze mówić.