Radzenie sobie ze współpracownikami, którzy mówią coś obraźliwego, może być naprawdę nieuporządkowane. W większości przypadków jelita mogą podpowiadać ci, abyś zareagował w zupełnie inny sposób niż umysłowa część mózgu. Jest to bardzo trudna sytuacja, z której można wydostać się bez czegoś, co wydaje się jakoś naruszać niektóre z twoich wartości, ale zdarza się to często.
Więc co robisz? Czy powinieneś zignorować komentarze, które sprawiają, że czujesz się niekomfortowo - abyś mógł, gdyby dziadek lub kuzyn wypowiedział je podczas Święta Dziękczynienia, inaczej skonfrontować? Jakie są potencjalne konsekwencje zawodowe przekroczenia lub nawet krytykowania kolegów?
To skomplikowana kwestia do rozwiązania i dlatego przywiozłem wielkie pistolety: Adrian Hopkins i Jenny Foss, dwóch trenerów Muse Career oraz Shannon Fitzgerald, dyrektor HR w Muse. Wszyscy oni doradzali, jak najlepiej poruszać się w tych trudnych sytuacjach.
Jeśli chodzi o reagowanie na problematyczne komentarze, bez względu na to, jakie podejście zamierzasz przyjąć, pamiętaj, aby przejść do tego z otwartym umysłem. „Pierwszą i najważniejszą rzeczą do zrobienia jest oddzielenie osoby od problemu”, mówi Hopkins. „Twój współpracownik, mówiąc coś problematycznego, różni się od niego tym, że jest problematyczny. Dokonanie tego rozróżnienia pozwoli ci racjonalnie myśleć o tym, jak rozwiązać ten problem. ”
Stamtąd masz dwie opcje: porozmawiaj z nim lub z nią osobiście lub porozmawiaj o tym z przełożonym lub przedstawicielem działu HR.
Opcja 1: Porozmawiaj z nim lub nią
Powiedzmy, że ty i twoi koledzy prowadzicie beztroską rozmowę podczas lunchu. Nagle ktoś rzuca dowcip, który brzmi wrednie i można powiedzieć, że nie jesteś jedyną osobą, która została wcierana w niewłaściwy sposób. W tej chwili neutralną rzeczą jest wyjaśnienie, co ta osoba właśnie powiedziała. Według Fossa jest to niezagrożona opcja, która prowadzi osobę do uświadomienia sobie, że „powiedziała coś głupiego, obraźliwego lub niezgodnego z linią i prosi o przeprosiny”.
Nawet jeśli komentarz sprawia, że czujesz się niekomfortowo, ważne jest, aby dać swojemu współpracownikowi korzyść z wątpliwości - w końcu miałbyś tyle samo dla siebie w sytuacjach, w których niewątpliwie również się wyślizgujesz. Prosty Właśnie powiedziałeś. Czy mógłbyś bardziej szczegółowo wyjaśnić, co miałeś na myśli? powinien załatwić sprawę.
Jeśli to nie zadziała, prośba o rozmowę poza biurem to kolejna opcja, aby stawić jej czoła bez narażania jej na miejscu. „Chociaż może to być niewygodne, poproś o czas ze swoim współpracownikiem poza biurem (na kawę, lunch lub spacer) i porozmawiaj o tym, co sprawiło, że komentarz wydawał się problematyczny”, podziela Hopkins. „Ponieważ jesteś poza biurem, rozmowa między wami będzie szczera i być może uda ci się dojść do porozumienia w tej sprawie”.
Możesz (prawie) zagwarantować „tak” tej krótkiej prośbie o spotkanie, mówiąc: „Chciałem przedyskutować komentarz wygłoszony podczas lunchu. Czy masz pięć minut na kawę? ”W ten sposób wie, że to nie jest zwykła pogawędka, na którą może powiedzieć„ nie ”, a także nie będzie zaskoczony, gdy nagle zanurzysz się w coś poważniejszego.
Opcja 2: Przekaż problem przełożonemu lub HR
Jeśli bezpośrednia rozmowa ze współpracownikiem nie jest możliwa, rozważ rozmowę z kimś w dziale kadr, kierownikiem, a nawet przełożonym tej osoby. Pamiętaj: gdy wprowadzasz wyższe sytuacje, może być więcej procedur logistycznych. Według Hopkinsa „mogą istnieć„ kolejne kroki ”, na które powinieneś się przygotować, na przykład współpracownik w obliczu dyscypliny lub wezwanie do mediacyjnej dyskusji na ten temat.”
Oczywiście każda firma ma inny sposób radzenia sobie z relacjami wewnętrznymi, dlatego Fitzgerald mówi: „dobrym początkiem byłoby odwołanie się do podręcznika pracownika”.
Jeśli zdecydujesz się poruszyć ten problem osobie z doświadczeniem zawodowym w jego obsłudze, jednym z łatwych sposobów na uczciwą rozmowę na jego temat, a twoimi obawami będzie wyniesienie go poza biuro. „Jeśli pracownicy chcą ze mną porozmawiać na delikatny temat, zwykle pytają, czy możemy wziąć kawę lub umówić się ze mną na spotkanie” - dodaje.
Jednym ze sposobów na zainicjowanie tej dyskusji jest po prostu powiedzenie: Hej, czy mogę dziś poświęcić trochę czasu w twoim kalendarzu? Chciałem z tobą porozmawiać. I chociaż utrzymywanie tak krótkiej interakcji i zatrzymanie jej przed późniejszą rozmową jest całkowicie w porządku, możesz również przedstawić kontekst spotkania, jeśli jest to właściwe. Zgłaszanie pytań o tym, o czym chcesz porozmawiać, ułatwi drugiej osobie lepsze przygotowanie się do pomocy.
„HR zazwyczaj może pomóc w mediacji lub zaproponować sugestie dotyczące konfrontacji ze współpracownikiem”, mówi Fitzgerald. „Jest to pomocne, gdy pracownik przychodzi przygotowany z obiektywnymi przykładami i chce zobaczyć jakieś rozwiązanie (a nie tylko miejsce do złożenia skargi). Czy był to scenariusz jednorazowy czy powtarzający się? Czy inni byli świadkami interakcji? ”Znajomość okoliczności może być pomocna w dojściu do wniosku na temat kolejnych kroków.
To, jak powinieneś skorzystać z tej opcji, z pewnością zależy od tego, jak przystępny jest Twój dział HR, ponieważ różni się w zależności od firmy. Ale na koniec dnia, nawet jeśli wydaje się to poważnym lub nawet przerażającym podejściem do rozwiązania problemu, pamiętaj, że liderzy HR naprawdę znają protokół w tych trudnych sytuacjach. „Pracownicy nigdy nie powinni bać się przedstawiać wrażliwych tematów działowi HR lub ich bezpośredniemu kierownikowi” - wyjaśnia Fitzgerald.
Bez względu na to, z której opcji zdecydujesz się skorzystać, Hopkins pozostawia nam tę kluczową radę: „Powinieneś być przygotowany na spotkanie z tym kolegą i współpracę z nim, więc pozostań profesjonalistą przez cały czas”.
Tak więc, zanim zaczniesz palić mosty nad Jimmy'm z oświadczenia Super Uncool firmy Finance (tak bardzo, jak chcesz), postaraj się jak najlepiej to rozwiązać. Twoim ostatecznym celem powinno być ukształtowanie środowiska biurowego, tak aby było bezpieczne, zdrowe i komunikatywne, w którym chcesz pracować - a to oznacza rozwiązanie sytuacji w sposób zadowalający wszystkich.
W końcu nikt nigdy nie nauczył się na swoich błędach, nie wiedząc o nich.




