Skip to main content

Jak to jest pracować w dużym muzeum sztuki

Żona najbogatszego Polaka uczy, jak dojść do majątku. Będziecie wściekli | Aktualności 360 (Czerwiec 2026)

Żona najbogatszego Polaka uczy, jak dojść do majątku. Będziecie wściekli | Aktualności 360 (Czerwiec 2026)

:

Anonim

Niezależnie od tego, czy wędrowałeś przez strzelistą rotundę Muzeum Guggenheima i zastanawiałeś się, co trzeba zrobić, aby uzyskać sztukę na (zaokrąglonych) ścianach, czy zastanawiasz się nad karierą w sztuce, nie szukaj dalej.

Spotkaliśmy się z Nancy Spector, zastępcą dyrektora oraz Jennifer i Davidem Stockmanem, głównym kustoszem w Muzeum Guggenheima, aby usłyszeć od lidera w tej dziedzinie i rzucić okiem na balansowanie, które musi być u steru jednego z najbardziej prestiżowych na świecie muzea sztuki współczesnej. Spector hojnie podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat sztuki w erze cyfrowej, zaczynając od stażu w branży (notatka pisarza: ja też) i jako pierwsze dzieło sztuki, które miało na nią wpływ.

Czy możesz opisać, co pociąga za sobą bycie zastępcą dyrektora i głównym kuratorem światowej klasy muzeum sztuki?

W kilku słowach powiedziałbym, że jest to intensywny balans. Jako zastępca dyrektora ściśle współpracujący z reżyserem Richardem Armstrongiem jestem odpowiedzialny za rozwój treści w Guggenheim w Nowym Jorku, ale także w naszych oddziałach w Bilbao, Wenecji i Abu Zabi (które jest obecnie w fazie rozwoju). Myślę o instytucji w kontekście globalnym i co to oznacza dla naszego programowania, naszej kolekcji i naszego zaangażowania w kultury na całym świecie.

Następnie mamy bardziej szczegółowe zarządzanie naszym kalendarzem wystaw, współpracując z poszczególnymi kuratorami, aby jak najlepiej realizować ich programy, zapewniając, że pozostaniemy na misji, stworzymy nowe stypendium i innowacje na pierwszym planie. Wszyscy gromadzimy fundusze w muzeum, więc dużo czasu poświęcam również na hodowlę patronów, pomoc w identyfikacji poszczególnych darczyńców i sponsorów oraz formułowanie inicjatyw, które mogą przyciągnąć wsparcie. Jako kustosz mam również własne projekty wystawiennicze do badań i produkcji, które zawsze były trzonem mojej praktyki.

Jak wygląda typowy dzień w biurze?

Nie sądzę, żebym kiedykolwiek miał „typowy” dzień na cytowanie. Mogę uczestniczyć w spotkaniach z innymi kuratorami, kierownikami działów, członkami zarządu lub gośćmi. Tematy obejmują dyskusje na temat programowania, przeglądy kalendarza i budżetu, planowanie strategiczne, przygotowanie akwizycji, zasady zarządzania kolekcjami i przeglądy instalacji, aby wymienić tylko kilka. Ale mogę też być w bibliotece lub pisać przez większą część dnia. Potem są wizyty w galerii i studio, na które staram się zarezerwować czas.

Jak równoważysz część badań i wystaw związanych z byciem kustoszem z obowiązkami administracyjnymi związanymi z prowadzeniem instytucji kultury; jak nosisz oba kapelusze?

Staram się blokować czas na badania, czytanie i pisanie z wyprzedzeniem w moim kalendarzu, aby mieć dni bez spotkań. Ale, szczerze mówiąc, znaczna część pracy twórczej jest wykonywana „po godzinach”, jeśli już coś takiego istnieje.

Maurizio Cattelan: All, Muzeum Solomona R. Guggenheima, 4 listopada 2011 r. - 22 stycznia 2012 r. David Heald © Solomon R. Guggenheim Foundation

Czy mógłbyś opowiedzieć trochę o kuratorowaniu wystaw w budynku Franka Lloyda Wrighta, oświadczeniu samego artysty?

Ekscentryczna architektura Guggenheima oferuje jedno z najwspanialszych miejsc do oglądania sztuki. Oczywiście jestem stronniczy, pracowałem tam przez tyle lat, ale połączenie możliwości zobaczenia dzieła sztuki zarówno w intymny sposób - stojącego przed nim w jednej z naszych zatok - i oglądania go na przestrzeni rotunda, jest wyjątkowym doświadczeniem. Jako kustosz musisz uwzględnić tę przestrzenną rzeczywistość przy planowaniu instalacji. Wszyscy zwykle myślimy liniowo, jak jedna rzecz czyta obok siebie, ale w Guggenheim musisz również pomyśleć o tym, jak praca będzie czytana w pionie, jak się układa, gdy widzimy to, co jest powyżej i poniżej na rampach .

Moje najbardziej niezapomniane projekty wystawowe dotyczyły współczesnych artystów reagujących na budynek w niesamowity, niespotykany sposób. Matthew Barney wykorzystał budynek jako postać w swoim filmie Cremaster 3 ; nakręcił tam całą sekwencję snów, w której przeskalował wnętrze. Materiał ten stał się wówczas dosłownie centralnym punktem instalacji obejmującej rzeźbę, wideo i fotografię, która podsumowała cały pięcioczęściowy cykl Cremaster. Na wystawę, którą kuratorowałem z Tino Sehgalem, zostawiliśmy rotundę całkowicie pustą jako tło dla jego opartego na rozmowach dzieła, tego postępu, w którym goście brali udział w dyskusjach z czterema pokoleniami „tłumaczy” wyszkolonych przez artystów, gdy wchodzili po rampach . A Maurizio Cattelan, w prowokującym, deprecjonującym geście, zawiesił każde dzieło, jakie kiedykolwiek stworzył ze świetlika muzeum, ironicznie komentując totalizujący charakter retrospektywnych wystaw.

Jaka była twoja pierwsza praca w świecie sztuki?

Po otrzymaniu tytułu magistra odbyłem staż w Guggenheim, który, dla mnie, okazał się prawdziwą pracą. Zostałam zatrudniona jako asystentka kuratorska i od tego czasu jestem poza tym w muzeum.

Jakiej rady udzieliłbyś młodym ludziom zainteresowanym karierą artystyczną?

Zawsze radzę uzyskać przynajmniej tytuł magistra historii sztuki lub teorii kultury. Coraz ważniejsze wydaje się odbywanie staży; prawie potrzebujesz staży, aby uzyskać staże w tych dniach; ale praktyczne doświadczenie jest naprawdę ważne.

Oprócz praktycznych i teoretycznych proponuję znaleźć mentora, który mógłby pomóc w poruszaniu się po różnych światach sztuki. Istnieją różne ścieżki, jeśli chcesz pracować w muzeum, galerii, domu aukcyjnym, założyć własną alternatywną przestrzeń lub znaleźć dziennik.

Matthew Barney: Cykl CREMASTER, Muzeum Solomona R. Guggenheima, 21 lutego 2002 r. - 11 czerwca 2003 r. David Heald © Solomon R. Guggenheim Foundation

Czy uważasz, że kuracji można uczyć (w kontekście wielu kuratorskich programów dla absolwentów szkół wyższych)?

Przeszedłem tradycyjne szkolenie z historii sztuki i nauczyłem się kuratorskiej pracy, więc trudno mi to powiedzieć. Wydaje mi się, że ćwiczenia polegające na formułowaniu i przekazywaniu pracy wystawienniczej można nauczyć, ale umiejętności instalacyjne i realizacja wizji artysty mogą być doskonalone tylko przez doświadczenie.

To powiedzenie, że Nowy Jork zmienił się tak bardzo w ciągu jednego pokolenia, od 57th Street, Soho, Chelsea, aż po to, gdzie jesteśmy teraz, z dziesiątkami międzynarodowych biennali i sztuki doświadczonych online. Jak myślisz, co zmieniło się na lepsze? Co zmieniło się na gorsze?

Fakt, że sztuka stała się „stylem życia” z tyloma bogatymi ludźmi, którzy próbują gromadzić kolekcje trofeów, a targi sztuki stają się miejscami imprezowymi, nie może być dobry. Nie jest dobre dla artystów zmuszonych do ciągłego tworzenia „produktu” podtrzymywanie wszystkich tych targów, które zapewniają wypaczone miejsce do oglądania ich prac. Coraz mniej osób ogląda wystawy galerii artystów, na których mogą zaprezentować całą pracę, która stanowi konkretny argument. Zamiast tego spotykają izolowany element w kabinie na targach. To powiedziawszy, to zwiększone zainteresowanie przekłada się na większą frekwencję w muzeach, co pomaga wspierać non-profitową stronę równania.

Uważam, że rozwój naszej kultury cyfrowej oferuje pozytywną i obiecującą zmianę w sposobie tworzenia, rozpowszechniania i konsumpcji kultury wizualnej przez ludzi. Niekoniecznie popieram „sztukę internetową”, ale raczej to, w jaki sposób artyści korzystają z różnych platform internetowych, aby dotrzeć do nowych odbiorców. Na przykład Guggenheim współpracował z Google kilka lat temu, aby uruchomić program nagród, który wyróżniał kreatywne filmy na YouTube. To był dla nas radykalny eksperyment, ale wierzymy, że YouTube (a także Vimeo, a teraz Vine) oferuje młodym lub wschodzącym talentom narzędzia do tworzenia i dystrybucji pracy w sposób, który nigdy wcześniej nie był dostępny. To prawda, że ​​filtr ma niewiele lub nie ma go, ale to właśnie dostarczyliśmy.

Matthew Barney: Cykl CREMASTER, Muzeum Solomona R. Guggenheima, 21 lutego 2002 r. - 11 czerwca 2003 r. David Heald © Solomon R. Guggenheim Foundation

Jakie pierwsze dzieło sztuki wywarło na ciebie trwały wpływ?

Cóż, moi rodzice mieli faksymile kroplówki Jackson Pollock w naszym salonie, więc byłem narażony na abstrakcję w bardzo młodym wieku. Prawdziwym punktem zwrotnym była dla mnie wystawa Josepha Beuysa w Guggenheim, którą zobaczyłam na studiach, nie wiedząc nic o artyście (ani ogólnie sztuce współczesnej, ponieważ byłam tańcem i filozofią). Instalacja, która była narracyjna i fantastyczna, wydała mi się jakoś pilna i chciałem dowiedzieć się więcej.

Jaka była ostatnia wystawa, która naprawdę Cię podnieciła?

Jest to połączenie ostatniej retrospekcji Pierre'a Huyghe'a w Georges Pompidou Centre i ankiety Philippe'a Parreno w Palais de Tokyo, obie w Paryżu. Oba programy animowały otoczenie za pomocą dźwięku, światła, czasu i opowiadania historii w naprawdę wyjątkowy sposób. Pierre wykorzystał żywe elementy - psa i kostiumy - w ramach instalacji. To była pierwsza wystawa, z którą się spotkałem, która obserwowała mnie podczas oglądania.