W dzisiejszych czasach nie można przebrnąć przez materiał medialny poświęcony pokoleniom milenijnym w miejscu pracy, nie natrafiając na tę samą, poważną prognozę: „Potrzeba ciągłej informacji zwrotnej”.
Houston, mamy problem. Nie sama prognoza rokuje mnie jako Millennial (jest trafna), ale lekceważące, protekcjonalne i ostatecznie błędne przekonanie, że zawsze zaprzecza: Potrzeba ciągłego przekazywania informacji przez moje pokolenie jest ostatecznie oparta na narcyzmie, absorpcji własnej lub niektórych inne większe niepowodzenia naszego ogólnego charakteru.
Przestańcie się nad tym zastanowić przez chwilę: być może milenialsi w wieku produkcyjnym jeszcze się nie odkryli. I nie, nie mówię o egzystencjalnych pomysłach na „Co mnie spełnia?” Lub „Jaki jest mój cel w życiu?” Mówię o fundamentalnych, konkretnych pytaniach, które każdy profesjonalista zadaje sobie: „Czy jestem dobry w tym, co robię? ? ”„ Czy spełniam oczekiwania? ”„ Gdzie są moje słabości zawodowe? ”
Niedawno na łamach Millenialsals New York Times zakończył tę kpiącą wypowiedź grupy badaczy marketingu: „Nikt tak naprawdę nie rozumie millenialsów. Nawet milenialsów. ”
Czy nie świadczy to o pokoleniu, które nie jest tak narcystyczne, jak jesteśmy niepewni? Wszyscy wzywają do pokory, ale widzę potrzebę ukierunkowania. Na poziomie profesjonalnym istnieją przekonujące dowody na to, że mentoring Boomera i Gen-X jest lekarstwem na zlikwidowanie luki pokoleniowej i „naprawienie” milenialsów, na rzecz poprawy wszystkich zaangażowanych stron.
W tym celu oto trzy największe powody, dla których pokolenie Milenium potrzebuje starszych pokoleń, aby adoptować nas i nadzorować w miejscu pracy.
1. Jesteśmy pełnoletni w czasach ogromnej niepewności
9/11. Wielka recesja. Pomoc finansowana przez podatników. Dwie trwające wojny (nie mówiąc już o wojnie z terrorem). Rekordowo niskie oceny zatwierdzenia dla Kongresu.
Mógłbym kontynuować, ale chodzi tutaj o to, że moje pokolenie zostało wyjątkowo, dramatycznie ukształtowane przez główne wydarzenia (głównie nocne) nowego tysiąclecia. Ponadto wkraczamy w coraz bardziej zglobalizowany świat, w którym wszystko ciągle się zmienia, a idea „heroicznej” osoby publicznej wydaje się równie przestarzała jak płyta CD za 20 USD.
Wynik: nie mamy powodu, aby ufać instytucjom, a dotyczy to również pracodawców.
Dowodem na to jest pudding. W wieku 28 lat mogę liczyć z jednej strony na liczbę rówieśników, których znam, pracujących dla tego samego pracodawcy, do którego dołączyli po ukończeniu studiów. Porównajmy to z moim dziadkiem najmłodszego pokolenia, który całą karierę spędził pracując dla Heinza.
Nic dziwnego, że dziennikarz Gen-X, Rick Newman, przedstawił niedawno jedną z najbardziej uczciwych ocen mojego pokolenia, jakie do tej pory słyszałem: „cyniczną, nieufną i najemniczą”, czyli cechy, które uważamy za „konieczne do przetrwania”.
Spójrz: obserwowaliśmy, jak dyrektor generalny szóstej dużej firmy energetycznej na świecie odmawia przyjęcia winy za niszczący wyciek ropy. Z jego jachtu. Tak, bardzo potrzebujemy szanowanych profesjonalnych mentorów.
2. Jesteśmy zmuszeni oczekiwać stałej pętli sprzężenia zwrotnego
Nie jest tajemnicą, że pokolenie Milenialsów jest najbardziej wykształconym i inteligentnym pokoleniem w historii. Nasze pokolenie (w tym ja) weszło do szkoły prawniczej w rekordowych liczbach, ukończyło bezprecedensowe aplikacje w Lidze Bluszczowej, a teraz ma ogromny poziom zadłużenia studentów.
Czemu? Nasi rodzice wprawili nas w chęć osiągnięcia sukcesu, oddzielenia się, stania się wyjątkowymi, specjalnymi płatkami śniegu, które szybko uczymy się być tak prawdziwe, jak Tyler Durden w Fight Club .
Potrzeba ciągłej informacji zwrotnej na poziomie podświadomości sięga do tych początków. Badania wykazały, że Tysiąclecia były wychowywane z dużym naciskiem na konstrukcję i systemy pomiarowe, stały coaching i informacje zwrotne. A teraz oczekujemy, że będzie kontynuowana w miejscu pracy.
Konkluzja: Nasze pragnienie rodzicielskiego nadzoru, opieki i informacji zwrotnej w miejscu pracy czasami jest nieuzasadnione. Biorąc to pod uwagę, wskaźniki, tu i gdzie indziej, wskazują jedynie sporadyczne dawki coachingu jako skuteczne rozwiązanie dla zaspokojenia potrzeby Tysiąclecia. Eksperci stwierdzili, że „zachęta nie zawsze musi być znaczną inwestycją czasową” i że „nawet kilka minut może sprawić, że pracownicy poczują się doceniani i wzmocnią więzi firmowe”.
3. Wyczuwamy twoją niechęć i mierzymy się przeciwko sukcesowi rówieśników
Zaznaczając niektóre z najnowszych, niepochlebnych cech Millenialsów - „narcystyczne, bezbożne, cenne, leniwe i prawdopodobnie znacznie gorsze”, Newman kieruje do domu ważną kwestię dotyczącą wieku Millenialsów w wieku produkcyjnym: słyszymy cały brak szacunku, pogardę i szczerą niechęć będąc na nas zasypani przez naszych starszych.
Kiedy główne artykuły prasowe ogłaszają, że jesteś najbardziej złośliwym pokoleniem w historii Ameryki, wiesz, gdzie jesteś.
Jeśli wydajemy się mieć obsesję na punkcie naszych wyników, to dlatego, że my, Tysiąclecia, spędziliśmy lata bombardowani nie tylko ciągłym strumieniem negatywnych relacji z głównego nurtu mediów, ale codziennymi autopromocyjnymi aktualizacjami mediów społecznościowych od znajomych i znajomych, którzy świętują promocje, ukończenie studiów i kamienie milowe kariery, ad infinitum.
Przykład: dwukrotnie nie zdałem egzaminu adwokackiego. Za każdym razem widziałem, jak moi odnoszący sukcesy koledzy uwalniają nieprzerwaną falę radosnych postów na całym Facebooku i mediach społecznościowych.
Wszystko to wraca do faktu, że Tysiąclecia, podświadomie, mierzą się przeciwko pokoleniu naszych rodziców i przeciwko sobie. Myślimy o sześciocyfrowym zadłużeniu studenckim na naszych plecach. Co najważniejsze, zdajemy sobie sprawę z fortuny i możliwości, jakie daje nasza młodzież: wciąż mamy czas, aby osiągnąć nasz maksymalny potencjał. Ostatecznie tutaj powstają prośby o coaching i ciągłe informacje zwrotne.
Wyżu demograficznego i członkowie siły roboczej Gen-X: Spodziewaj się zwrotu z inwestycji, jeśli zastosujesz Millennial w swoim miejscu pracy.
Po co wierzyć mi na słowo?
Sześć miesięcy temu wstąpiłem do Lamp Post Group, inkubatora startupów w Chattanooga, zamieszkanego przez Millenialsów i prowadzonego przez przedsiębiorców pokoleń typu venture venture z Gen-X, którzy zaczęli mnie mentorować, gdy tylko przybyłem. Umożliwiły mi odblokowanie niewykorzystanego potencjału, wyznaczenie nowych celów zawodowych i zapewnienie kluczowej roli mojej firmie, Ambition. To jest siła mentora.
Błagam więc moich przyszłych mentorów Boomer i Gen-X: Mentor a Millennial. Wielu moich kolegów było tam, gdzie byłem sześć miesięcy temu - oni też mogliby skorzystać z twojej pomocy.




