Minęła dekada lub dwie, odkąd technicznie powinienem był ich przerastać, ale uwielbiam filmy Disneya. Nadal znam wszystkie piosenki. Nadal mam swoje ulubione postacie. I nie sądzę, żebym była sama: każdy ma swoją odpowiedź na „jaki jest twój ulubiony film Disneya” - i większość z nas nie jest wstydliwa, by to przyznać.
Czego uczysz się z filmów Disneya? To zdjęcie, które ostatnio krąży w Internecie, promuje jeden pomysł: bądź piękna. Muszę przyznać, że było mi trochę smutno, widząc to, ponieważ w tych podpisach obok postaci, których automatycznie chcę bronić, wyczuwam niewygodną prawdę.

Te księżniczki mają inne, bardziej materialne cechy oprócz piękna. Są bezinteresowni, kochają, są mądrzy. Ale często to widz - a nie książę - widzi te cechy i poznaje te skąpe kobiety. Dla księcia księżniczka zaczyna - a w wielu przypadkach pozostaje - tylko ładną buzią.
Zastanawiam się, czy historie potoczyłyby się w ten sam sposób, gdyby ich bohaterki były bardziej wadliwe. Czy Kopciuszek zostałby nagrodzony, gdyby straciła panowanie nad sobą? Czy Królewna Śnieżka zostałaby uratowana, gdyby nie była tak krucho kobieca? Jeśli Belle jest taka mądra i dobra, dlaczego musi być piękna? „Wyglądający przeciętnie i Bestia” to z pewnością mniej chwytliwy tytuł, ale czy historia miłosna Belle byłaby taka sama, gdyby była mniej atrakcyjna fizycznie?
Może tak. Może książęta kochają księżniczki tak, jak lubią ich widzowie. Nowsze filmy przedstawiają bardziej zrównoważone relacje: Bestia uwielbia Belle za serce i mózg, a Aladyn i Jasmine stają się zbuntowanymi kumplami (po tym, jak Aladdin po raz pierwszy widzi migdałowe oczy Jasmine i seksowny dwuczęściowy). Ale w wielu opowieściach nie wiemy, czy piękno, które widzi książę, jest bardziej niż powierzchowne, ponieważ księżniczka odbyła swoją samorealizującą podróż w zaciszu własnego domu, ze swoimi zwierzętami lub przyjaciółmi z wróżek (poważnie, księżniczki, gdzie są twoi ludzcy przyjaciele?) - i często wykluczało to księcia.
Twórcy nie pisali klasyki. Nie wymyślili tych odwiecznych opowieści. Ale w artystycznym naginaniu reguł, które towarzyszy interpretacji opowieści, chciałbym zobaczyć bohaterkę, która wygląda bardziej „prawdziwie”, jest bardziej wadliwa i której poczucie spełnienia rozciąga się poza dzień jej ślubu. I w historii, która dotyczy wszystkich współczesnych widzów, pragnę, aby miłość między księciem i księżniczką była równa, wzajemnie oszczędzająca i silna - nawet w obliczu niedoskonałości.




