Gdyby świat startupów miał bajki, głównymi bohaterami byliby Jennifer (Jenny) Fleiss i Jennifer (Jenn) Hyman. Dawno, dawno temu, koledzy z Harvard Business School - Fleiss ze świata finansów i Hyman ze sprzedaży i marketingu - spotykali się co tydzień na lunchu w celu burzy mózgów przedsięwzięć biznesowych.
Pomysł, który utknął, przyszedł do głowy podczas Święta Dziękczynienia, kiedy siostra Hymana, Becky, chciała mieć coś wspaniałego na nadchodzący ślub, ale nie chciała rzucić nieprzyzwoitej kwoty na sukienkę, którą założyła tylko raz. Od tego momentu Fleiss i Hyman mieli swoją koncepcję: Rent the Runway, „Netflix dla sukienek”, który pozwalał kobietom wypożyczać designerskie suknie za ułamek ceny detalicznej.
Teraz, nieco ponad trzy lata później, Fleiss i Hyman nadzorują szybko rozwijającą się, 125-milionową firmę o wartości wielu milionów dolarów, z kultową grupą klientów, którzy mają własne doświadczenie Kopciuszka - nowy, wspaniały strój na każdą specjalną okazję.
Musieliśmy porozmawiać z niesamowitym duetem, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak zamienili dylemat „nie mam nic do noszenia” w okazję, która wygląda na to, że czeka na nią szczęśliwie. Zapoznaj się z historią, w jaki sposób rozpoczęli działalność, oraz poradami, jakie udzieliłby każdemu początkującemu przedsiębiorcy.
Dlaczego Rent the Runway był właściwym pomysłem - i co skłoniło cię do tego?

JH: Właściwie nigdy nie powiedziałem: „och, to świetny pomysł, to będzie firma warta miliard dolarów, musimy to zrobić”. Moja reakcja była taka: miałem pomysł, myślałem, że to ciekawe, pomyślała Jenny to było interesujące, myśleliśmy, że to dobra zabawa i pomyśleliśmy, zastanówmy się, czy to świetny pomysł.
JF: Kiedy Jenn przyszła do mnie z tym pomysłem, postanowiliśmy zrobić to jako zaliczenie kursu. Ale postanowiliśmy też spędzić resztę roku, zastanawiając się, czy to coś, co moglibyśmy zrobić w pełnym wymiarze godzin, zamiast znaleźć pracę. Daliśmy sobie ustalony termin - do czasu ukończenia studiów przekonamy się, czy to rzeczywiście zadziała. A jeśli tak się nie stanie, będziemy mieli inne prace, które zamierzamy przyjąć.
Nie napisałeś biznesplanu - dopiero zaczynasz! Czemu?

JH: Myślę, że ludzie tracą tyle czasu na strategie dotyczące tego, co powinni zrobić, niż tylko pójście i zrobienie czegoś, popełnianie błędów, a następnie obracanie się. Celem startupu powinno być: Uruchamianie jak największej liczby rzeczy, jak najszybsze niepowodzenie, a następnie wymyślanie, jak przejść dalej.
JF: Zaczęliśmy od zakupu sukienek w sprzedaży detalicznej w naszych własnych rozmiarach - doszliśmy do wniosku, że jeśli koncepcja nie zadziała, przynajmniej będziemy mieć świetną garderobę! Po prostu poszliśmy do innego kampusu licencjackiego i zaczęliśmy wypożyczać sukienki kobietom.
Pojechaliśmy na Harvard w weekend, wiedzieliśmy, że mają wydarzenie. Potem poszliśmy do Yale i wypożyczyliśmy sukienki, ale nie pozwoliliśmy kobietom przymierzyć ich. W ramach trzeciej próby wysłaliśmy do studentów plik PDF z napisem „zadzwoń do nas, jeśli chcesz wypożyczyć tę sukienkę”. Za każdym razem, gdy iterowaliśmy trochę bliżej naszej rzeczywistej koncepcji - strony internetowej z wypożyczalnią sukienek - aby udowodnić, że to naprawdę zadziała.
Oczywiście zadziałało! Kiedy zobaczyłeś, że klienci to uwielbiają, jaka była reakcja twoich projektantów i inwestorów?
JH: Projektanci początkowo byli sceptyczni - nigdy wcześniej tego nie robiono. Ale szczerze, doceniłem ich sceptycyzm, ponieważ sprawił, że zaczęliśmy głębiej kopać i dowiedzieć się, kim naprawdę chcieliśmy, aby nasza marka była, i kogo chcieliśmy promować.
JF: Ciężko było udowodnić inwestorom, że ta koncepcja naprawdę się sprawdzi. Dla 60-letniego mężczyzny naprawdę trudno jest zrozumieć emocjonalny związek kobiet z modą. Zabieramy ich na próby lub kręcimy filmy i pokazujemy im doświadczenia kobiet - i to było ogromne.
JH: Podobało im się nasze podejście do uczenia się poprzez przeprowadzanie różnych eksperymentów i sprawdzanie, jaką mamy przyczepność - czy możemy wysłać coś pocztą? Czy dziewczyna zrujnowałaby sukienkę, gdyby nosiła ją na imprezie? Myślę, że udało nam się wyeliminować sceptycyzm inwestorów, faktycznie wychodząc i robiąc różne rzeczy.
Jakie było Twoje największe wyzwanie?
JF: Jedna to technologia - Jenn i ja przyszliśmy do Rent the Runway bez doświadczenia technologicznego. Drugi dotyczy branży modowej. Założyliśmy firmę modową bez doświadczenia w dziedzinie mody i technologii!
Co było najbardziej zaskakujące w doświadczeniu w rozwijaniu firmy do obecnej postaci?
JH: Że byliśmy w stanie to zrobić! Byliśmy dwiema kobietami bez doświadczenia w wiodących firmach. Wcześniej prowadziłem zespoły, ale nic takiego. Nawet nie sądzę, że marzyłem dla siebie tak bardzo, jak ta firma już w ciągu pierwszych kilku lat. To zaskakujące, gdy nie stawiasz przed sobą blokad i po prostu pozwalasz biegać, jak daleko możesz się posunąć.
JF: Dosłownie każdego dnia chodzę po biurze i to niesamowite, że wszyscy ci ludzie pracują nad tą samą misją i celem!
Również odbiór, jaki konsumenci mieli z produktu. Dostajemy zdjęcia, odręczne notatki z podziękowaniami i prezenty wysyłane do biura od osób, które mówią „dziękuję, zmieniłeś moje życie!” Ludzie mają wrażenie, że dostają to niesamowite przeżycie Kopciuszka. W niewielkim stopniu czujemy, że zmieniamy życie ludzi w świetny i naprawdę zabawny sposób.
Jakie masz porady dla przedsiębiorców, którzy chcieliby pójść w ich ślady?
JF: Powiedziałbym - idź na całość! Ale mam na myśli to na kilka sposobów. Po pierwsze, zrób to - nie ma tak wielu ryzyk, jak ci się wydaje. Ludzie myślą, że to przerażająca rzecz, która uczyni lub złamie twoją karierę, a nie jest. Jeśli to nie zadziała, dostaniesz inną pracę i na pewno nauczysz się więcej niż kiedykolwiek.
Ale idź do niego w tym sensie, że musisz przetestować tę koncepcję i musisz być wobec siebie brutalnie szczery, jeśli to nie działa. Posługiwanie się tym oznacza nie tylko siedzenie z własnymi pomysłami - wymyśl, jak sprawdzić, czy zadziała.
JH: Po pierwsze, dowiedz się, jak zamierzasz ocenić, czy masz dobry pomysł, czy nie. Idź więc i zrób coś, ucz się na tym i uzyskaj obiektywny pogląd na to, czy Twój pomysł działa.
Bądź też bardzo świadomy swoich mocnych i słabych stron, a nie tylko swoich umiejętności. To, jak odniesiesz sukces jako przedsiębiorca, jest tak naprawdę historią tego, jak przekonującym jesteś liderem.
Wreszcie - wiesz, że musieliśmy zapytać. Jaka jest Twoja ulubiona sukienka Rent the Runway, którą kiedykolwiek nosiłeś?
JF: Wiesz, to nie tylko sukienka - to także wspomnienie związane z sukienką. Miałem naprawdę świetną sukienkę Catherine Malandrino, kiedy byłem w ósmym miesiącu ciąży i wyglądał niesamowicie! To nie jest sukienka dla kobiet w ciąży, ale akurat pasowała i świetnie się układała. To świetny przykład czegoś, co musiałem nosić przez jeden dzień, ale niekoniecznie chciałbym kupić.
JH: To absurdalnie trudne pytanie! Myślę, że moją ulubioną sukienką jest niezwykle wyrafinowana pochwa Niny Ricci, którą nosiłam podczas najważniejszej prezentacji, jaką kiedykolwiek przedstawiłam w swoim życiu. Czułam się pewniej, nosząc tę sukienkę, niż kiedykolwiek wcześniej, i wydaje mi się, że właśnie dzięki temu przybiłam prezentację - dam sukience 100% uznania!




