Powinienem pamiętać o tym czule jako jednej z najlepszych rozmów w mojej karierze: oferowano mi wymarzoną pracę.
Stawki były wysokie. Niedawno przeprowadziliśmy się do pracy mojego męża, ale dopóki nie zapewniłem też nowego stanowiska, zostaliśmy z rodziną godzinę drogi samochodem - co w połączeniu z jego wymagającym harmonogramem pracy sprawiło, że prawie go nie widziałem.
Ale szukałem roli, która nie tylko pomogłaby nam stać na własne mieszkanie. Wszystkie prace, które zajmowałem w wiejskim mieście, z którego się przeprowadziliśmy, dotyczyły minimalnego wynagrodzenia i zależały wyłącznie od tego, co było dostępne. (Poważnie - w pewnym momencie sfotografowałem zaciski hamulcowe z tyłu magazynu od 7 rano do 3 po południu każdego dnia, ponieważ była to otwarta praca w pełnym wymiarze godzin i te były trudne do zdobycia.) Widziałem to jako moją szansę wróć do sektora, w którym chciałem pracować, i wróć na ścieżkę kariery.
Wysyłałem wiele aplikacji, ale tę rolę byłem tak podekscytowany, że dosłownie podskakiwałem, kiedy usłyszałem, że dostałem się na rozmowę osobiście. To było dokładnie to, co chciałem robić - dokładnie w polu, z konkretnymi ludźmi i dokładnym wpływem - i tylko kilka kilometrów od nowej pracy mojego męża.
Jeszcze lepiej, oni też mnie chcieli. Wiem o tym, bo zaledwie kilka godzin po mojej rozmowie zadzwonił telefon. Mój przyszły szef zaoferował mi pracę.
Rozmowa zaczęła się świetnie: powiedziała mi, jak bardzo mnie lubią, a potem powiedziała, że pensja wynosi 36 000 dolarów - ale zanim zdążyła dokończyć zdanie, praktycznie ją przerwałam, by zadeklarować: „Akceptuję!”
W porównaniu do moich ostatnich ról (płaca minimalna) i tygodni, które spędziłem ubiegając się o pracę przez cały dzień; cóż, szaleństwo wydawało się mówić cokolwiek innego.
Zastanawiając się później, przypomniałem sobie mojego przyszłego szefa, mówiącego „och”, z nutą zaskoczenia w głosie, ale potem zaczęła omawiać korzyści i moją datę rozpoczęcia i to było to.
Moje budzenie
Kochałem wszystko w mojej pracy. Do tej pory wciąż uważam to za niesamowite doświadczenie. Ale nigdy nie zapomnę dnia, w którym dowiedziałem się, że jedna rzecz mogła być zupełnie inna - moja rekompensata.
Zatrudnialiśmy na nową rolę, a przedział wynagrodzeń był reklamowany w wysokości od 40 000 do 50 000 USD. Kolega, który był bardzo podobny do mnie pod względem wieku i doświadczenia, wypowiedział się na temat tego, jak wspaniale było pracować gdzieś, gdzie wszyscy otrzymywali rekompensatę na tym poziomie.
Zamarzłem. Z pewnością nie otrzymałem rekompensaty na tym poziomie. Przejrzałem w głowie listę wszystkich powodów, które mogą być:
Nie miało to nic wspólnego z moim pochodzeniem i wszystkim, jak poradziłem sobie z moją ofertą.
Gdybym negocjował - w ogóle, naprawdę - zrobiłbym o wiele więcej. Chociaż nigdy nie będę dokładnie wiedział, ile, w oparciu o wszystko, czego się dowiedziałem od tego, jakie są zarobki moich współpracowników, wydaje mi się, że popełniłem błąd w wysokości 10 000 USD.
Pozwólmy temu zanurzyć się na chwilę - 10 000 dziwacznych dolarów. 10 000 $ na płatności za samochód, na zaliczkę, na nadrobienie lat, w których nic nie przeszedłem na emeryturę. 10 000 $ to wygrany los na loterię lub druga praca, a ja nie musiałabym nawet pracować dłużej ani dłużej; Po prostu musiałbym porozmawiać o jednej rozmowie inaczej.
Nie wspominając o tym, jak wszyscy mówili, mój błąd kosztował mnie nawet więcej. (Nie, nie zamierzam zagłębiać się w szczegóły związane z rosnącym zainteresowaniem moim meczem na emeryturę, choć na pewno to też wpłynęło). Moje podwyżki nie były o 25% niższe niż mogło być . I ilekroć podawałem mój zakres wynagrodzeń w przyszłych aplikacjach, podawałem niższy zakres.
Czego się nauczyłem
Im bardziej chcesz - a nawet potrzebujesz - pracy, tym bardziej przerażające jest negocjowanie. Obawiasz się, że jeśli powiesz coś innego niż „Tak!”, Druga osoba może zmienić zdanie i powiedzieć: „Och, no cóż, pójdziemy z kandydatem, który docenia tę ofertę taką, jaka jest”. Dodatkowo, to mniej stresujące, jeśli unikniesz negocjacji: jeśli założysz, że będziesz pracował dla prostych strzelców, którzy podadzą uczciwą cenę i tyle.
Ale ta logika jest błędna, ponieważ nie bierze pod uwagę, jak wysoko firma myśli o tobie. Byłem ich pierwszym wyborem, więc mój szef udzielił mi wystarczającego uznania, żebym był mądrym negocjatorem. Gdyby tylko dała mi swoją najlepszą ofertę, a potem poprosiłbym o coś więcej, nie miałaby gdzie pójść - i wtedy martwiłaby się, że mnie straci! Musiała podać mi ten numer, aby gdybym był rekinem, moglibyśmy nadal mieć coś w budżecie i oboje byliby szczęśliwi.
Kiedy powiedziałem: „Akceptuję!” Przypieczętowałem własny los. To nie jest jej miejsce, żeby powiedzieć: „Och, w rzeczywistości mamy około 10 000 $ więcej w budżecie, więc udam, że prosiłeś o więcej!” Negocjacje to coś, co musisz zrobić dla siebie.
Jak uniknąć mojego błędu
Największa lekcja, jakiej się nauczyłem, to klasyka: nie dostaniesz jej, jeśli o nią nie poprosisz. Dla jasności wynagrodzenie, które mi zaoferowano, było uczciwe. A tak naprawdę utrudniało to: Gdybym miał wrażenie, że byłoby to nierozsądne, musiałbym coś powiedzieć. Ale ponieważ nie musiałem negocjować, zgodziłem się na miejscu - i nigdy nie badałem, co mógłbym dostać, gdybym tylko spróbował.
Głównym powodem, dla którego nie zabrałem głosu, było to, że brakowało mi pewności siebie. Tak bardzo bałem się, że stracę tę pracę, że wyszedłem z siebie. Chciałbym sobie przypomnieć, że otrzymanie oferty oznaczało, że mnie chcieli, a prośba o więcej nie sprawi, że wszystko zniknie.
Chociaż nigdy nie chcesz iść na rozmowę stresującą o negocjacjach, robisz sobie krzywdę, jeśli nie myślisz o dyskusji o wynagrodzeniach, dopóki nie dostaniesz oferty. Przećwicz to, co powiesz, a w razie potrzeby skontaktuj się z ekspertem (np. Trenerem negocjacyjnym), aby uzyskać pomoc w prowadzeniu dyskusji.
Obecnie, jako niezależny pisarz i redaktor, negocjowanie stawki jest częścią mojej pracy. I chociaż nie mogę odzyskać tego oryginalnego 10 000 $, mogę się upewnić, że zabiorę głos i nigdy więcej się nie sprzedam. Wiem z pierwszej ręki, że ta niewygodna kilka minut rozmowy jest tego warta.




