Skip to main content

Dlaczego elastyczne harmonogramy nie działają dla wszystkich - muza

Basically I'm Gay (Czerwiec 2026)

Basically I'm Gay (Czerwiec 2026)
Anonim

Dwie pierwsze prace po ukończeniu szkoły zepsuły mi elastyczność. Podczas gdy każdy miał podstawowe godziny pracy (tj. „Być dostępny od 10 rano do 3 po południu”), nie było określonego czasu rozpoczęcia i mogłem odejść, kiedy tylko chciałem. Jeśli chciałem ćwiczyć rano i przyjechać trochę później, było dobrze. Gdybym chciał poświęcić dodatkowe godziny na jedną noc, aby poświęcić kilka mniej następnego dnia, też mógłbym to zrobić (tak jak na urodziny w zeszłym roku).

I chociaż wolałem być obecny w biurze tak często, jak to możliwe, mogłem pracować praktycznie z dowolnego miejsca. Jak dom mojej mamy w Pensylwanii, dom mojego najlepszego przyjaciela w Nowym Orleanie lub moja ulubiona kawiarnia na końcu ulicy. Nadrzędna złota zasada brzmiała: „Po prostu załatw swoje rzeczy i zrób to dobrze”. I zrobiłem to.

Własność, którą miałem nad harmonogramem, była fantastyczna. Nie miałem problemów z umówieniem się na wizytę u lekarza (brak straconych godzin pracy w PTO to duża wygrana!), Mogłem spotkać się z przyjaciółmi lub rodziną w dowolnym momencie i często wychodziłem z budynku na około godzinę, aby wziąć udział w zajęciach fitness z niektórymi współpracownicy.

Ale po prawie roku na drugim koncercie ten znakomity profit zaczął działać przeciwko mnie. Ponieważ to było w tym czasie, zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo byłem niezadowolony zawodowo. Przez jakiś czas próbowałem zignorować to uczucie - w końcu opuściłem pierwszą pracę dopiero rok temu i nie chciałem ponownie przyznać się do porażki. Tak więc, ciągle sobie powtarzałem, że muszę to wyssać, zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby to poprawić.

Ale tak bardzo, jak próbowałem - konsekwentnie udzielając mojemu szefowi szczerych opinii; ostrzegając ją o fakcie, że czułem się niezaangażowany; badanie możliwości zajęcia stanowiska w innym zespole - tak naprawdę nic się nie zmieniło. Poza tym stało się dla mnie całkiem oczywiste, że nawet jeśli pewne rzeczy się zmienią, będą to tylko tymczasowe poprawki. Ostatecznie moja pożądana ścieżka kariery zmierzała w innym kierunku, niż firma mogła mnie zaprowadzić, i niewiele można zrobić, aby to naprawić poza odejściem - czego nie dostrzegłem wystarczająco szybko.

Zamiast tego poddałem się. Stałem się apatyczny. I leniwy.

Swoboda zmiany harmonogramu posłużyła mi jako pierwszy czynnik umożliwiający. Zacząłem pracować zdalnie raz w tygodniu, czasem dwa razy. Pewnego razu, po wyjątkowo dużej burzy śnieżnej, która spowodowała zamknięcie połowy Waszyngtonu, nie wchodziłem do biura przez dwa tygodnie - dni po tym, jak chodniki były na tyle czyste, że mogłem nawigować w drodze do metra. A kiedy pozostałem w swoim mieszkaniu, poważnie skorzystałem z braku nadzoru.

Później położyłem się spać i spałem kilka godzin dłużej. Rano spędziłem więcej czasu niż zwykle na siłowni. Rozpraszałem się praniem i innymi obowiązkami domowymi (wiem - super zabawne, prawda?). Patrzyłem na The Hills i Real Housewives podczas „przerw”. I poświęciłem trochę ( kaszel - dużo) więcej czasu na moje zewnętrzne projekty pisarskie, które bardziej mnie pasjonowały. Wszystko to było wykonalne, ponieważ mój laptop był otwarty i włączony - ta mała zielona kropka obok mojego nazwiska na liście czatów wskazywała, że ​​jestem obecny i nie trzymałem się od niego z daleka przez nieprzyzwoity czas.

Nie zrozum mnie źle - dotrzymałem wszystkich moich ciężkich terminów. Skończyłem i dostarczałem każdy raport na czas lub przed czasem, i zawsze byłem dostępny, aby w razie potrzeby pomóc moim kolegom z drużyny. Ale te bieżące zadania bez terminów, które miałem poświęcić na przestoje? Tak - te zostały zepchnięte na dół mojej listy rzeczy do zrobienia. Znowu i znowu i znowu. Zamiast występować na poziomie A +, uśredniałem B - i nie przeszkadzało mi to. (Ponieważ wciąż jest powyżej średniej, prawda? Nie zawiodłem całkowicie .)

Ta bezbożna postawa działała przeciwko mnie z oczywistych powodów. Ponieważ nie robiłem nic więcej, szansa na awans była niewielka. Jasne, naprawdę tak naprawdę nie chciałem, ale zawsze powinieneś starać się być lepszy, prawda? W końcu, jeśli nic innego nie mógłbym poprawić swoich umiejętności miękkich - umiejętności, które są cenne w każdej pracy, jaką kiedykolwiek będziesz mieć. Nie robiłem też żadnych przysług dla procesów moich zespołów - procesów, które wymagały wielu ulepszeń i które mogłem pomóc ulepszyć, gdybym się starał.

Ale negatywnie wpłynęło to również na mnie z innych powodów. To było tak, jakby moja podświadomość „zapomniała”, że mam pełnoetatową pracę. Taki, który zapłacił przyzwoitą pensję i zapewnił mi świadczenia oraz kilku wspaniałych kolegów, którzy zostali przyjaciółmi. Ilekroć ktoś wysyłał mi wiadomość e-mail, przypisywał mnie do zadania lub wysyłał mi pingi za pośrednictwem naszego systemu czatu, aby zadać pytanie, poczułem urazę. „Niepokoiły mnie” i przerywały mój cenny czas. (Aka, oni wykonywali swoją pracę i denerwowałem się, że oczekują ode mnie mojej. Odwaga .)

Nic dziwnego, że to zachowanie oznaczało, że czułam się jak bzdura o sobie. Chcę być dobrym pracownikiem. Chcę być dobrym kolegą z drużyny. I chociaż tak naprawdę nikogo nie zawiodłem, nie spełniałem norm, które zwykle trzymam się. Wiedziałem, że mogę (i powinienem) być lepszy.

CZY TEN DŹWIĘK JEST WOBEC CIEBIE?

OK, może czas zacząć szukać nowej pracy, która ci się spodoba

Kliknij tutaj, aby zobaczyć oferty teraz

To nie jest historia obalająca elastyczne harmonogramy. W rzeczywistości jestem ich wielkim zwolennikiem. To opowieść o tym, jak naprawdę dobra rzecz może nie być dla ciebie taka wspaniała, jeśli nie będziesz ostrożny. I ten jeden niesamowity profit firmowy może sprawić, że przeoczysz wiele negatywów - w moim przypadku jest to negatywne, że handlowałem szczęściem zawodowym za pracę w moich potach.

Jeśli masz szczęście, aby mieć tak wyluzowaną sytuację zawodową, jak ja, skorzystaj z niej tak, jak powinna być wykorzystana: w celu ułatwienia Ci osiągnięcia maksymalnego poziomu wydajności i równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Nie ignoruj ​​swoich obowiązków i oddawaj się telewizji w złej rzeczywistości z 2006 roku (po to są weekendy). Z pewnością nie ukrywając się przed faktem, że możesz potrzebować nowej pracy, jeśli spędzasz większość swojego dnia pracy, unikając jej.