Skip to main content

Błędne odczytanie sygnałów poszukiwania pracy - muza

Nie znała znaków drogowych, więc musiała je umyć! [Nauka jazdy] (Czerwiec 2026)

Nie znała znaków drogowych, więc musiała je umyć! [Nauka jazdy] (Czerwiec 2026)
Anonim

Poszukiwanie pracy może być zagadkowym procesem. Przez tygodnie poprzedzające rozmowę jesteś w zasadzie prywatnym detektywem. Badasz firmę przed złożeniem wniosku. Rozciągnij swojego potencjalnego szefa przed wielkim dniem. Zwracasz szczególną uwagę na to, jak ankieter otrzymuje odpowiedzi - oceniając, czy powinieneś zmienić bieg. Potem wracasz do domu i zastanawiasz się nad rozmową, pisząc wspaniałe podziękowania.

A potem nie powinieneś robić absolutnie nic.

Zgadza się - następny krok cierpliwie czeka na decyzję menedżera ds. Zatrudnienia. A jeśli spróbujesz dobrze wykorzystać swoje nowo wyostrzone umiejętności wymyślania, dobroduszni przyjaciele doradzą ci, byś „przestał mieć obsesję”. Ale łatwiej to powiedzieć niż zrobić.

Zanim zaczniesz (ponownie) analizować każdy potencjalny omen, pamiętaj, że łatwo pomylić nawet najbardziej oczywiste znaki. Dlatego:

1. Może to być kwestia liczb

Czy kiedykolwiek martwiłeś się, że nie jesteś już w sporze, ponieważ praca została zwolniona? Prawdą jest, że czasami proces rekrutacji jest otwierany ponownie, ponieważ nie ma żadnych silnych dopasowań. To jednak nie jedyny powód.

Większość menedżerów ds. Zatrudnienia nie chce jednego wspaniałego kandydata na jedno stanowisko pracy: chcą kilku. Czemu? Ponieważ nie każdy kandydat, który otrzyma ofertę, zaakceptuje ją. Firmy chcą więc wiedzieć, że jeśli zainwestują czas w proces rekrutacji, będzie więcej niż jeden realny kandydat na dane stanowisko. Nie wspominając już o tym, jak często oferty pracy są publikowane w kroczącym terminie - możesz znaleźć się na krótkiej liście w celu przeprowadzenia wywiadu uzupełniającego, ale w międzyczasie firma chce również, aby stanowisko zwróciło uwagę nowych kandydatów, więc że będzie kilku kandydatów w rundzie finałowej.

Jak to powiedzieć

Zasadniczo, jeśli menedżer ds. Rekrutacji zmienia stanowisko tylko po to, by pokryć swoje bazy, będzie nadal kontaktował się z najlepszym kandydatem. Tak więc, jeśli jesteś na krótkiej liście do drugiego wywiadu, otrzymasz wiadomość e-mail dotyczącą harmonogramu. A jeśli jesteś najlepszym kandydatem po ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej, prawdopodobnie dostaniesz w międzyczasie inną formę pozytywnego wzmocnienia, być może wylewną odpowiedź na twoje podziękowanie. Z drugiej strony, jeśli stanowisko zostanie przebudowane i nie usłyszysz nic po dwóch tygodniach, wskazane jest podwojenie wysiłków w poszukiwaniu pracy gdzie indziej.

2. Może to być kultura firmy

Wiesz, że na wiele sposobów można wywnioskować kulturę firmy w wywiadzie. Ale niektóre firmy chcą usunąć zgadywanie - starając się pokazać każdemu kandydatowi, jak bardzo lubiłby środowisko biurowe.

Załóżmy, że Twój oficjalny dzień rozmowy zakończył się spotkaniem, ale potencjalni koledzy zaprosili Cię na drinka, posiłek lub ping-ponga. To jest to , myślisz, jestem w środku .

Jesteś w - to znaczy zupełnie nowa część wywiadu. Tak, to naprawdę miłe, że czujesz się częścią zespołu, ale wciąż jest to próba. Szanse są takie, że wszyscy kandydaci cieszą się (czyli są testowani za pośrednictwem) tego samego komponentu społecznego, dzięki czemu ankieter może zyskać nowe spojrzenie na umiejętności swoich pracowników i sposób, w jaki pasują do obecnych pracowników.

Jak to powiedzieć

Dopóki nie zostaniesz formalnie przedłużony, rozważ wszystkie zaproszenia społecznościowe jako część procesu rozmowy kwalifikacyjnej. Tak, nawet jeśli obejmuje to wyrzucanie piwa, jesteś testowany pod kątem tego, jak dobrze możesz związać - i zachować profesjonalizm - przy alkoholu. Poczekaj, aż zostaniesz zatrudniony, aby przeczytać, co to znaczy spędzać czas ze znajomymi.

3. Może to być protokół firmy

W trosce o sprawiedliwość wiele firm stara się jak najbardziej ujednolicić proces rozmowy kwalifikacyjnej. Tak więc może być wymagane, aby kierownik ds. Rekrutacji trzymał się neutralnego skryptu. Oznacza to, że nie da gwiezdnemu kandydatowi szerokiego uśmiechu ani pozytywnych opinii i nie poprosi kandydata, który udzieli pół odpowiedzi, czy chciałby się rozwinąć.

I odwrotnie, niektóre firmy zachęcają ankieterów do zindywidualizowania procesu, aby lepiej zrozumieć potencjał kandydata. Na przykład byłem kiedyś na stanowisku, w którym przeprowadzałem rozmowy z kandydatami o zróżnicowanym doświadczeniu w programach stypendialnych. Zawsze najtrudniej było znaleźć najlepszych kandydatów. Chcieli zostać skierowani do renomowanych, superkonkurencyjnych organizacji, a jeśli będą działać, chciałbym mieć pewność, że mogą to zhakować. Zadawałem więc trudniejsze pytania i wyglądałem mniej pod wrażeniem wielkich (nawet oszałamiających) osiągnięć. Było to częścią naszego systemu zawężania 12 najlepszych wnioskodawców do trzech najlepszych wnioskodawców.

Jak to powiedzieć

W moim przypadku, ilekroć miałem do czynienia ze skarżącą, ponieważ była jedną z najlepszych, zmieniałem bieg przed zakończeniem rozmowy. Powiedziałbym jej, że przeprowadziłem jej wyjątkowo trudny wywiad, aby sprawdzić, czy poradzi sobie z tą okazją, i że myślałem, że jest niesamowita. Ale nie wszyscy ankieterzy to zrobią, szczególnie jeśli jest to protokół sprawdzający najlepszych kandydatów - i nie mówią im, że to taktyka. Dobrą zasadą tutaj jest próba rozróżnienia między tym, czy Twój ankieter jest twardy (np. Nie uśmiecha się lub nie śmieje się z humorystycznej historii, zadaje naprawdę trudne pytania), czy też pogarsza go coś, co zrobiłeś (pomyśl: faux pas jak podjęcie połączenie telefoniczne, wędrowanie lub przerywanie).

Jest całkowicie zrozumiałe, że chcesz wiedzieć, czy zostaniesz zatrudniony, najlepiej jak najszybciej. Ale próba rozszyfrowania znaków - co przynosi realne korzyści na wczesnym etapie poszukiwania pracy - posłuży tylko do doprowadzenia cię do szaleństwa po rozmowie kwalifikacyjnej. Słuchaj więc tych dobrych przyjaciół: pamiętaj powyższą radę i przestań mieć obsesję.