Skip to main content

Praca dla pracoholika - kiedy nie jesteś nim

„Pracoholizm - istota i konsekwencje” - dr Jacek Buczny (Czerwiec 2026)

„Pracoholizm - istota i konsekwencje” - dr Jacek Buczny (Czerwiec 2026)
Anonim

Wszyscy mamy uzależnienia. Dla niektórych są to buty, Groupon lub Reese's Pieces. Dla mnie to wszystko trzy - szczególnie w stresujących sytuacjach. I dla większości moich dawnych szefów była to praca - co sprawiło, że zepsułem się w Tory Burch, pochowano na podstawie codziennych umów i 10 funtów cięższych.

Patrząc wstecz, niczego bym nie zmienił. Czemu? Ponieważ posiadanie pracoholika szefa jest najszybszym sposobem na awans w karierze i poprawę życia osobistego - jeśli możesz przeżyć. Ale jeśli mogę, ty też. Oto jak to zrobiłem:

Poznaj swoje granice

Kiedy decydujesz się na nową pozycję, łatwo jest wyznaczyć sobie cele - zarówno pod względem rzeczy, które chcesz osiągnąć, jak i harmonogramu, który chcesz w tym celu podjąć. Ale po tym, jak byłeś tam przez jakiś czas, równie łatwo jest zająć miejsce na liście milionów priorytetów, sposobu myślenia „zrób to wczoraj” i nieuzasadnionych godzin, które utrzymuje twój uzależniony od pracy szef.

Jeśli więc zaczynasz czuć się przeciążony, cofnij się i poświęć czas na zastanowienie się, co jest dla Ciebie realistyczne. Czy pracujesz do późna, ponieważ chcesz lub musisz? Czy jesteś w stanie i czuć się swobodnie będąc dostępnym dla swojego pracodawcy w nocy iw weekendy? Gdzie możesz się poddać - i co przeszkadza ci w prowadzeniu zrównoważonego życia poza pracą?

Powinieneś także wziąć pod uwagę rodzaj pracy, którą wykonujesz. Jeśli zdobywasz umiejętności i doświadczenie, których potrzebujesz, aby awansować lub awansować w swojej karierze, być może zechcesz poświęcić więcej godzin niż wykonując pracę służebną.

Określenie właściwych limitów może być tutaj trudne - jest różne dla każdego miejsca pracy, branży i osoby. Powiedziałbym, że od czasu do czasu późna noc jest tak częsta jak kawa w biurze, ale kiedy okazuje się, że pracujesz do pierwszej w domu, zbyt niespokojny, by spać, ponieważ masz tylko kilka godzin, zanim będziesz musiał się obudzić i zrobić od nowa, to rubinowa czerwona flaga.

Wyznaczać granice

Jeśli zdasz sobie sprawę, że masz poważne zagrożenie dla swojej nirwany w życiu zawodowym, nadszedł czas, aby zabrać głos. Twój szef nie jest czytelnikiem myśli, więc ani wiadomości mentalne, ani pasywne agresywne e-maile nie będą działać.

Nie, będzie to wymagało od ciebie założenia bluzki dla dużej dziewczynki i zwołania spotkania. Nie oznacza to, że musisz wejść, płoną pistolety - oznacza to po prostu, że musisz sprawdzić i przedstawić swoje fakty. Czas jest cenny dla bossów pracoholików, więc ostatnią rzeczą, którą chcesz zrobić, to go zmarnować.

Przed wejściem na to spotkanie upewnij się, że śledziłeś czas spędzony na projektach (hej, nikt nie może kłócić się z matematyką), szczególnie tych, które nie są zgodne z ustalonymi celami. Upewnij się, że wyrażasz chęć wykonywania pracy, ale ponieważ jesteś tak chudy, praca cierpi.

Ważne jest również nie tylko wskazywanie problemów, ale także przygotowywanie rozwiązań do zaproponowania. Ostatnią rzeczą, jakiej chcesz, to wyglądać, jakbyś narzekał lub był przeciwieństwem gracza zespołowego. Na przykład, jeśli problem polega na tym, że obciążenie pracą jest nierównomiernie rozłożone między ciebie i twoich rówieśników, zrób listę obsługiwanych projektów w porównaniu do współpracowników, a następnie podaj kilka sugestii, w jaki sposób możesz podzielić niektóre z nich dodatkowe projekty, aby zmniejszyć obciążenie do rozsądnego poziomu. Upewnij się, że twoje punkty zawsze wracają do pracy i twoja troska o to, aby została wykonana i dobrze wykonana.

Idź pełną prędkością aż do COB

Po takiej rozmowie będziesz chciał pokazać swojemu szefowi, że możesz wykonać swoją pracę - i nie musisz pracować o każdej porze nocy, aby zrealizować postawione przed tobą priorytety. Więc kiedy jesteś w pracy, spraw, żeby się liczyło. Kiedy rano przejdziesz przez te drzwi, biegnij do mety o godzinie 5, tak jakby to była Triple Crown, a ten dżokej obok ciebie zbliża się do przodu. Pomyśl tylko, że marchewka, której szukasz, to wieczór, który możesz robić tak, jak chcesz - słodka uczta w porównaniu z mnóstwem arkuszy kalkulacyjnych, które przywykłeś do noszenia do domu. Przechodź dalej na liście rzeczy do zrobienia, informuj o swoich postępach i licz swoje wyniki, aby udowodnić, że zrównoważony harmonogram nie oznacza mniejszej wydajności.

Trzymaj się swojej broni

Po tym, jak wyjaśnisz, jakie są twoje granice - na przykład bez nocy i weekendów - bardzo ważne jest, abyś cofnął się, gdy granice są ponownie przesuwane. Pamiętaj, że twój szef nie śledzi twojego czasu, więc to zależy od ciebie. Będzie cię pracować tyle i tyle, ile na to pozwalasz - być może zakładając, że jesteś pracoholikiem takim, jakim ona jest, lub że nie masz nic przeciwko pracy tak jak ona - i niestety, czasami będzie to wymagało projektów nie zrobione perfekcyjnie i na czas, aby uświadomiła sobie, że jesteś przepracowany.

Nie oznacza to, że powinieneś celowo upuszczać projekty lub źle je obsługiwać. Oznacza to po prostu, że w ciągu dnia jest tylko pewna liczba godzin, w których większość ludzi może prawidłowo funkcjonować, więc jeśli popełnione zostaną błędy lub projekty pozostaną na tylnym palniku z powodu obracającej się głowy, nie denerwuj się. Jeśli w wyniku tego twój szef jest zły, jest to idealna okazja, aby omówić obciążenie pracą (ponownie). Nie jest to łatwe, ale zdecydowanie jest to okazja do rozwoju, nad którą warto pracować.

Naucz się hartować lub wyginać

Postępując zgodnie z powyższymi krokami, wydarzy się jedna z dwóch rzeczy: albo opracujesz harmonogram, który spełnia zarówno twoje, jak i potrzeby szefa, prowadząc do harmonijnej współpracy, lub uświadomisz sobie, że wymagania pracy i oczekiwania twojego pracodawcy nie pokrywają się z tym, czego szukasz. Pamiętaj, że każde stanowisko pracy to wspólna decyzja. Nie myśl o tym tylko w kategoriach zadowolenia pracodawcy ze swoich wyników - nie spiesz się i zadaj sobie pytanie, czy też jesteś szczęśliwy.

Po bezpośredniej rozmowie z szefem, aby rozwiązać problem, i zrobiłeś swój wkład w dokonanie niezbędnych zmian, o których mówiłeś, a odpowiedź brzmi „nie” - wtedy nadszedł czas, aby przejść do kolejna okazja, która czeka. Tym razem dokładnie wiesz, czego szukasz w kulturze firmy i nowego menedżera.

Praca dla pracoholika, jeśli nim nie jesteś, to nie koniec świata. Wręcz przeciwnie, jest to początek niesamowitej okazji do poznania swoich ograniczeń, znalezienia równowagi i wyrzeźbienia swojej niszy w obecnej firmie lub znalezienia nowego pracodawcy, który lepiej pasuje do twojego stylu pracy. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić, a przynajmniej kilka łez, podarte włosy i obgryzione paznokcie są nieuniknione. Ale pamiętaj, że zawsze są obcasy, oferty grupowe i błogość czekoladowo-orzechowo-masła, aby przejść przez to. Uwierz mi, jeśli mogę, możesz.