Masz mnóstwo cennych pomysłów, którymi możesz się podzielić na spotkaniu zespołu - gdybyś tylko mógł coś powiedzieć. Zamiast tego czujesz, że musisz siedzieć z zamkniętymi wargami, podczas gdy notorycznie wymuszone motłochu blabbers bez przerwy oddychają.
Radzenie sobie z kimś, kto monopolizuje każdą dyskusję, jest frustrujące. Z jednej strony desperacko pragniesz krótkiej pauzy, kiedy możesz mówić zamiast słuchać. Ale z drugiej strony nie chcesz, aby stoły się obróciły i sprawiły, że wyglądasz jak nierozważny przerywnik - albo, co gorsza, sam wieprz rozmowy.
Co zatem możesz realistycznie zrobić, rozmawiając z kimś, kto uważa każdą wymianę za mowę jednostronną? Te frazy powinny pomóc ci poprowadzić rzeczy z powrotem w bardziej równym i produktywnym kierunku.
1. „Mam coś do dodania”
Kiedy stajesz twarzą w twarz z kimś, kto nadal przytłacza każdą rozmowę, kuszenie jest wpadnięcie w pułapkę proszenia o zgodę na zabranie głosu. Często mówisz: „Przepraszam, czy mogę przerwać?”, A nawet: „Czy mogę coś powiedzieć?”
Bądź spokojny, tylko dlatego, że ta osoba jest na swojej skrzynce na mydło, nie oznacza, że podejmuje wszystkie decyzje o tym, kto i kiedy może mówić. Masz więcej niż prawo do dzielenia się swoimi cennymi wkładami. Co więcej, nie musisz pytać o zgodę tego świnia konwersacji.
Zamiast tego użyj takiej frazy, aby wyraźnie stwierdzić, że masz coś do dodania do tego konkretnego tematu. Kiedy przedmawiasz swoje dwa centy za pomocą tego rodzaju bezpośredniego wprowadzenia, jasne jest, że masz coś celowego do powiedzenia - i dlatego oczekujesz, że zostaniesz wysłuchany.
2. „Zatrzymajmy się na chwilę”
Nie wszystkie świnie konwersacyjne mają złe intencje. W rzeczywistości wiele razy ci ludzie są tak podekscytowani i pasjonują się omawianymi tematami, że nawet nie zdają sobie sprawy, jak dużo mówią i jak szybko jeżdżą - dopóki nie zmusisz ich do zatrzymania się i wdechu.
Jeśli ta gaduła mówi tak dużo, że nikt nie ma szansy przetworzyć informacji, warto przypomnieć tej osobie, że wszyscy potrzebują chwili, aby się zatrzymać, zanurzyć wszystko i zebrać myśli, aby móc kontynuować stamtąd.
Tak, to podejście „przestań wędrować przez minutę” może wydawać się trochę bezpośrednie. Ale kiedy zachęcisz tę osobę do wycofania się i refleksji nad dotychczasową dyskusją, prawdopodobnie zda sobie sprawę, ile mówiła. Tak więc ta krótka i celowa pauza daje wszystkim - w tym świństwu konwersacji - szansę na przegrupowanie i dostosowanie.
3. „Ciekawi mnie, co o tym sądzi”
Dla większości ludzi dyskusja przypomina piłkę rzucaną do przodu i do tyłu - takie podejście utrzymuje równowagę i produktywność wymiany. Ale tu jest problem: świnie konwersacyjne uderzają białą piłką, aż będą niebieskie na twarzy. Czasami więc od ciebie zależy zachęcanie do przyjaznego podania.
Wiesz, że nie jesteś jedyną osobą w tym pokoju, która ma pomocne myśli, którymi możesz się podzielić - i prawdopodobnie nie jesteś jedyną osobą, która jest sfrustrowana osobą, która monopolizuje tę wymianę.
Tego rodzaju fraza prowadzi innych do dyskusji w sposób konstruktywny i pomocny. Służy również jako delikatne przypomnienie, że wszyscy jesteście tam, aby uczestniczyć w dialogu, a nie słuchać pozornie niekończącego się monologu tej osoby.
Chcesz być w stanie dołączyć do dyskusji i wnieść swój pomysł - bez poczucia, że masz skończoną ilość czasu, zanim ten gaduła włączy się i znów zacznie parować wszystkich. Tego rodzaju frazy mogą ci w tym pomóc.
Co powinieneś zrobić, jeśli ta osoba będzie próbowała odskoczyć na nowo w niewłaściwym czasie? Skorzystaj z tych pomocnych wskazówek, jak postępować, gdy ciągle ci przeszkadza.
Weź to z samozwańczego wieprza rozmowy - ta osoba nie będzie mogła zmienić się z dnia na dzień. Ale wykonanie tych kroków powinno pomóc tym ustom motorycznym otworzyć podłogę dla innych ludzi (i wiesz, od czasu do czasu weź bardzo potrzebny oddech).




