Założę się, że lubisz grać fajnie przez cały czas podczas poszukiwania pracy przed znajomymi. Czekasz na odpowiedź od rekrutera? Nie ma sprawy. Przewidujesz ofertę, nad którą ciężko pracowałeś? Masz to. Nie dostałeś pozycji? Cokolwiek.
Ale prawda jest (i wiesz o tym), że nie zawsze jesteś tak spokojny i skupiony. W rzeczywistości, podczas gdy grasz fajnie przed innymi, twój mózg może oszaleć. Ale zanim pozwolisz swojemu umysłowi wędrować i dojść do pewnych nieprzekonujących ustaleń na temat poszukiwania pracy, oto kilka rzeczy, na które pozwalasz sobie uwierzyć, zanim będą prawdziwe.
1. „Skończyło mi się, bo napisałem literówkę na liście motywacyjnym”
Ile razy ludzie mówili ci, abyś tego nie robił, trudno nie przeczytać ponownie listu motywacyjnego po jego przesłaniu. Niewiele możesz zrobić, aby zmienić błędy, które mogłeś przeoczyć, a jednak w uchu jest mały ptaszek, który mówi: „Hej, spójrz jeszcze raz. Założę się, że poczujesz się lepiej, jeśli to zrobisz.
Oczywiście nigdy nie sprawia to, że czujesz się bardziej osamotniony, ponieważ zawsze jest kilka rzeczy, które chciałbyś, żebyś zrobił inaczej. A jeśli jesteś podobny do mnie, wróciłeś i zauważyłeś, że źle napisałeś nazwisko menedżera ds. Rekrutacji. Katastrofa, prawda? Nie do końca.
Kiedy zostałem rekruterem, pierwszą lekcją, której się nauczyłem, było to, że większość kandydatów nie zastanawiała się, kto w naszej firmie jest odpowiedzialny za rekrutację. Szybko straciłem liczbę listów motywacyjnych skierowanych do „Drogiego Kierownika ds. Zatrudnienia”. W kilku przypadkach, gdy listy motywacyjne były adresowane osobiście do mnie, kandydat znalazł sposób, aby przeliterować moje nazwisko.
Co ja zrobiłem? Dałem kandydatom, którzy starali się, trochę punktów za próbę. Istnieje bardzo niewiele nazwisk, które są wystarczająco proste, aby nie literować. Jeśli zauważysz, że popełniłeś błąd, nie martw się - to nie koniec świata.
2. „Minął tydzień, a dostałem ciszę radiową, więc nie dostałem pracy”.
Duchy nigdy nie są zabawne w żadnym kontekście. Jeśli chodzi o poszukiwanie pracy i rozmowę kwalifikacyjną, łatwo założyć, że jakakolwiek cisza radiowa oznacza, że jesteś absolutnie najgorszy. A kiedy przez tydzień nie słyszysz nic poza szumem, naturalne jest założenie, że nie tylko jesteś absolutnie najgorszy, ale powinieneś po prostu to wszystko spakować i zrezygnować z poszukiwania pracy.
Chociaż nie jesteś szalony, gdy zastanawiasz się, co do cholery zajmuje firmie tak długo, aby się z tobą skontaktować, oto małe przypomnienie, że pracodawcy muszą wykonywać wiele pracy między każdą rundą wywiadów. Długo trwają dyskusje z menedżerami ds. Zatrudnienia i innymi liderami. Zawsze występują problemy z planowaniem z następną osobą, z którą się spotkasz. Jest garstka osób, które muszą ocenić twoje zadanie przyniesienia do domu. I wiele z tych osób robi to poza typowymi obowiązkami.
Tak więc, choć całkowicie uzasadnione jest pragnienie, aby nie pozostawać tak długo w ciemności, nie zawsze oznacza to, że nie dostałeś pracy.
3. „Nigdy nie znajdę pracy”
Tym razem w zeszłym roku byłem zupełnie nowy w pisaniu na własny rachunek i połowę moich dni spędziłem na poszukiwaniu nowych projektów. A w niektóre trudniejsze dni znajdowałem się na kanapie, pokruszony okruszkami chipsów ziemniaczanych, całkowicie przekonany, że jestem skazany na to, że nigdy więcej nie udzielę wywiadu. Ale wydarzyło się coś zabawnego - trzymałem się tego i ostatecznie natknąłem się na listę wolnych miejsc pracy w Muse. I nagle wszystko zaczęło się kręcić do tego stopnia, że pod koniec lata miałem dwa niesamowite koncerty.
Nie twierdzę, że istnieje srebrna kula, która rozwiąże twoje obawy. I tak, zrozumiałe jest odczuwanie przygnębienia, jeśli twoje wyszukiwanie wciąż trwa. Ale o to chodzi - jeśli będziesz się trzymał, wydarzy się coś dobrego. To niekoniecznie musi oznaczać niesamowitą ofertę od samego początku. Ale po drodze wiele się nauczysz. I wykorzystasz zdobyte lekcje, aby stać się bardziej atrakcyjnym kandydatem.
Znalezienie nowego koncertu nigdy nie jest przyjemne, a czasem prawie kojące jest wypowiadanie się z każdej okazji, więc nie będziesz rozczarowany, jeśli nie dojdzie do skutku. Jednak nie tylko utrudniasz sobie życie, ale nie powstrzymujesz się przed robieniem tego, co musisz zrobić, aby zdobyć kolejną wspaniałą okazję. Byłem tam wiele razy i choć nie powinieneś pochłaniać się przeskakiwaniem do wniosków, nie martw się. Daj sobie minutę lub dwie, aby dojść do siebie po tym, w co uwierzysz, i wróć do szukania następnej wymarzonej pracy.




