Rozmawiałeś dziś rano i wyraźnie pamiętasz, jak kierownik ds. Rekrutacji składał ci komplement. Przynajmniej myślisz, że to było coś pozytywnego - prawda?
Cóż, jest kilka komentarzy, które brzmią obiecująco - dopóki nie przetłumaczysz ich z menedżera ds. Zatrudnienia na normalnego człowieka. Okazuje się, że czasami osoba przeprowadzająca wywiad znajduje dobry sposób, aby powiedzieć, że tak się nie stanie. Słuchaj i uważaj, gdy usłyszysz którekolwiek z poniższych:
1. „Jesteś taki entuzjastyczny”
Tłumaczenie: „Jesteś szalony”
Entuzjazm jest dobry: nikt nie zamierza zatrudniać kogoś, kto mógłby mniej dbać o pracę. Jednak osoba, która jest zbyt podekscytowana, nie będzie też na szczycie żadnej listy. Czy uważasz, że ktoś, kto jest zaskoczony jej firmą lub jej szefem, czułby się swobodnie będąc uczciwy w zespole i podejmując trudne (ale konieczne) decyzje?
Jak pisze Richard Moy, pisarz Muse w „Jak zachować spokój podczas wywiadu ze swoją firmą Dream”, musisz również dołożyć należytej staranności i upewnić się, że otwarta pozycja jest dla Ciebie odpowiednia. Jeśli odpowiesz na każde pytanie, przeczesując firmę, menedżer ds. Zatrudnienia zastanowi się, czy naprawdę to przemyślałeś.
Podziel się, jak długo obserwujesz firmę lub dlaczego osobiście podziwiasz jej pracę. Ale nie sprzedawaj się krótko, zachowując się jak szalony fan, który po prostu miałby szczęście tam pracować. Upewnij się, że spędziłeś dużo czasu na omawianiu kandydata na dupka i dlaczego jesteś świetnym dodatkiem do zespołu.
2. „Nie jesteś typowym kandydatem”
Tłumaczenie: „Nie jestem pewien, czy potrafisz wykonać zadanie”
„Tak”, myślisz: „Jestem osobą indywidualną!”. A jeśli jesteś nietradycyjnym kandydatem - powiedz, że masz mniej wykształcenia niż wymaga tego opis stanowiska lub zmieniasz dziedziny - powinieneś uważnie słuchać dla tego rodzaju komentarzy.
Przekładają się one na: „Nie spełniasz wszystkich kwalifikacji”. Jeśli więc menedżer ds. Zatrudnienia powie coś takiego, nie udzielaj dwuznacznej odpowiedzi, takiej jak „Wiem”, a nawet „Dziękuję”. możliwość kontynuacji z mocną linią, która podkreśla, dlaczego oznacza to, że wnosisz niepowtarzalne - i cenne - doświadczenie do stołu. Brzmi to tak: „To prawda, że pracowałem w nieruchomościach komercyjnych od dwóch lat. To dlatego, że pierwsze trzy lata spędziłem poza szkołą, pracując w zarządzaniu finansami. Korzystam z lekcji, których nauczyłem się, doradzając ludziom, w jaki sposób powinni inwestować swoje pieniądze za każdym razem, gdy dokonuję sprzedaży. ”
3. „Jesteś bardzo wytrwały”
Tłumaczenie: „Potrzebuję trochę miejsca”
Wiesz, że śledzenie jest nieco drażliwym tematem dla zatrudniania menedżerów. Doceniają kogoś, kto jest na czasie i szybko reaguje, ale musieli również poradzić sobie z jedną zbyt dużą liczbą osób, które zalewają swoje skrzynki odbiorcze, prosząc o aktualizację co 48 godzin - przez okres sześciu tygodni.
Chociaż chcesz być postrzegany jako pracowity i na dodatek, nie chcesz być postrzegany jako szkodnik. Poprawka jest dość prosta: jeśli otrzymasz tę informację zwrotną, odłóż trochę. Zachowaj wiarę, że jeśli jesteś osobą, której chce do pracy, kierownik ds. Rekrutacji skontaktuje się z Tobą. Jeśli będzie miał dalsze pytanie, skontaktuje się z tobą. (A jeśli już wymieniasz e-maile, wiesz, że Twoja korespondencja przebiega dobrze, więc nie ma potrzeby sprawdzania w przypadku nadgorliwego filtra spamu).
Tak więc, jeśli kierownik ds. Zatrudnienia powie, że skontaktuje się z Tobą w sprawie następnej rundy, daj jej co najmniej pełny tydzień. A jeśli już raz się zameldowałeś, musisz uzbroić się w cierpliwość i wykorzystać zaoszczędzony czas, aby mieć oczy otwarte na inne możliwości.
4. „Jesteś wspaniałym ambasadorem swojej firmy”
Tłumaczenie: „Nie sądzę, że jesteś gotowy, aby przejść dalej”
To prawda: pasujesz tak dobrze i jesteś tak lojalny, że omawianie zasług organizacji jest drugą rzeczą. Jak wspaniale, że ankieter to rozpoznaje?
Odpowiedź brzmi: to dobrze i źle. W rzeczywistości taki komentarz może oznaczać, że menedżer ds. Zatrudnienia uważa, że jesteś zbyt osadzony, aby chcieć wskoczyć na statek. Na przykład kiedyś miałem pracę, którą tak bardzo kochałem, że przez lata, kiedy ludzie pytali mnie o organizację, mówiłem: „Program ma na celu… a więc zawsze… i my również…” (chociaż Już tam nie pracowałem). Mówiąc o tym, czego „my” szukaliśmy, wyjaśniłem, że wciąż kocham tę pracę, prawdopodobnie bardziej niż tę, z którą przeprowadzałem wywiad.
Kiedy więc omawiasz swoje obecne obowiązki, mów o pracy, którą wykonujesz - i powiąż ją z przygotowaniami do roli, do której aplikujesz. A kiedy mówisz o swojej obecnej (lub byłej) firmie, pomiń „my” i nazwij ją po imieniu, lub powiedz coś ogólnego, na przykład „Na wcześniejszej roli” lub „program został zaprojektowany w celu…”
Wielu menedżerów ds. Rekrutacji stara się usiąść wygodnie w tym, co ci mówią. Te tłumaczenia mogą pomóc ci przebić się przez subtelności, abyś wiedział, nad czym pracować, aby być silniejszym kandydatem.




