Znasz to uczucie: w piątek po południu, z kilkoma listami rzeczy do zrobienia między tobą a twoimi planami na weekend. I oczywiście, logicznie wiesz, że wszystko, co musisz zrobić, to wybić kilka e-maili i ukończyć jedno lub dwa zadania, zanim będziesz w domu wolny, ale tak trudno jest znaleźć właściwy sposób myślenia, aby pracować, ponieważ po prostu nie jesteś w nastrój
A może powiesz, kiedy następnego dnia rano przeprowadzisz rozmowę kwalifikacyjną? Wszystko, co chcesz zrobić, to spać spokojnie, ale twoje myśli wyścigowe mają oczywiście inne plany na wieczór.
W każdej sytuacji może być naprawdę denerwujące - nawet frustrujące - nie być w odpowiednim stanie psychicznym, aby poradzić sobie z danym zadaniem. I to może zrobić różnicę między produktywnym 30 minutem a okropnym dniem.
Sprawienie, by Twój mózg odpoczął od Facebooka, zapiął pasy i rzeczywiście współpracował, jest bardzo istotny dla każdego rodzaju wydajności, nawet jeśli Twoim celem jest relaks i relaks na kilka godzin.
Tak więc eksperymentowałem z różnymi narzędziami do generowania hałasu w otoczeniu, aby stworzyć własne idealne środowisko pracy, a jednym z nich było Brain.fm, wspierana naukowo platforma muzyczna, która pomaga spać, koncentrować się lub relaksować. Oto wszystko, co musisz o tym wiedzieć:
Co to jest Brain.fm?
Zasadniczo jest to inteligentna muzyka, która ma wprowadzić cię w tryb myślenia, aby poprawić jedną z trzech rzeczy: spać, skupić się lub zrelaksować. Dzięki różnym sesjom i konfiguracjom ukierunkowanym odpowiednio na osiągnięcie każdego z tych celów (lub „stanów mózgu”), platforma ma duży potencjał w pomaganiu w usuwaniu bałaganu umysłu i wykonywaniu zadań. Wszystko, co musisz zrobić, to słuchać i powinieneś zauważyć efekty za 10 minut lub krócej.
Nauka za tym
Brain.fm jest oparty na sztucznej inteligencji (AI), która komponuje muzykę do celu, śledzi, co działa i odpowiednio się dostosowuje. Kompozycje muzyczne mają na celu „pomóc słuchaczowi osiągnąć pewne neurologiczne stany mózgu”, takie jak produktywność, spokój i relaks. Robi to, pamiętając o dwóch kluczowych koncepcjach: rozrywce i dynamicznej teorii słuchu. Ale co tak naprawdę oznaczają te wielkie słowa? Technologia wytwarza rytmy muzyczne, które synchronizują się z naturalnym rytmem mózgu i odpowiednio wpływają na twoją świadomość i energię.
Adam Hewitt, współzałożyciel i wynalazca Brain.fm, ma długą, profesjonalną historię pracy, eksperymentowania i innowacji z dźwiękiem. W przeszłości przeprowadzał badania kliniczne dotyczące muzyki i mózgu, tworząc oprogramowanie słuchowe w wielu gałęziach neuronauki. Ponadto nie jest jedynym mózgiem stojącym za tym wszystkim - współpracował z wieloma naukowcami, aby potwierdzić, że sesje są dobrze zaprojektowane. Myślę więc, że rozsądnie jest powiedzieć, że jesteśmy w dobrych rękach.
Ale czy to naprawdę pomaga? To są moje wyniki - od „meh” do „tak!”
Sesja snu
Niedawno byłem na dziewięciogodzinnej przejażdżce pociągiem z niewiarygodnym Wi-Fi i starałem się zabić czas, śpiąc trochę. Pomyślałem: gdyby był czas na sesję snu Brain.fm dla mnie, teraz byłoby to możliwe.
Mniej więcej w połowie 45-minutowej konfiguracji drzemki, którą wybrałem, wciąż byłem rozbudzony i gotowy do poddania się. Pomiędzy ciągłym ruchem, hałasem mechanicznym i gadaniem ludzi, nie jestem pewien, czy na świecie jest wystarczająco dużo nauki, aby pomóc każdemu drzemać w pociągach.
Chociaż sesja snu Brain.fm nie była dla mnie wystarczająca, nie winię jej w tak ekstremalnych warunkach. Chociaż zdecydowanie polecam przyjrzeć się innym zasobom, aby uzyskać lepszy sen, nadal warto warto wypróbować to narzędzie w bardziej uzasadnionych okolicznościach.
Sesja fokusowa
Pewnego dnia zabrałem ze sobą moją pracę do lokalnej kawiarni, a mój umysł buzował po przyjemnym spacerze i zbliżającej się perspektywie lunchu. Marzenie o tym, w którym miejscu chciałbym zjeść, wydawało się o wiele bardziej atrakcyjne niż śledzenie wszystkich moich e-maili z poprzedniego dnia. Pomyślałem, że może (naprawdę) mogę teraz skorzystać z sesji fokusowej.
Nie zrozum mnie źle - byłem bardzo sceptyczny, że zrobiłoby to dla mnie wszystko. Ale po 30 minutach pracy zauważyłem, ile czasu minęło i kontynuowanie było absolutnie w porządku. To, co naprawdę uderza mnie w sesji, to to, że było tak medytacyjne i kojące. I to było to, czego potrzebowałem, aby bezboleśnie przeprowadzić mnie przez poranne mielenie. Zanim się zorientowałem, nadszedł czas na przerwę na lunch.
Sesja relaksacyjna
Będę pierwszy, który przyzna: jestem punktualny winy. Powiedzenie „Jeśli nie jesteś wcześnie, spóźniasz się”, zostało napisane dla ludzi takich jak ja. A jeśli wygląda na to, że mam zamiar gdzieś się spóźnić, to niemal panikuję.
Ale staram się również zachować sposób myślenia, że jeśli już staram się być na najlepszej drodze - czy to w wagonie metra, w korku, a nawet przechodząc - stres nie pomaga. (I to z pewnością nie przyspiesza tego procesu.) Dlaczego więc nie spróbować przynajmniej dojeżdżać do pracy? Podłączyłem się do sesji relaksacyjnej z nadzieją na uspokojenie się i zabicie czasu, i tak właśnie się stało.
Podobnie jak w przypadku wprowadzania nowej muzyki do przepływu pracy, pierwsze słuchanie będzie wymagało znalezienia właściwej pozycji, ponieważ nie wiesz, czego się spodziewać. Ponieważ Brain.fm śledzi Twoje postępy i indywidualnie rejestruje najlepsze dla Ciebie prace, ma dużo miejsca na dostosowanie i zwiększenie efektywności przy konsekwentnym użytkowaniu.
Platforma jest bezpłatna przez pierwsze siedem sesji, więc dlaczego nie wypróbować? Spróbuj i przekonaj się, czy warto nadążyć.




