Skip to main content

Znalezienie drogi: od artysty do przedsiębiorcy

Czego nauczyłem się po roku pracy jako junior developer? ????‍???? IT Week #13 (Czerwiec 2026)

Czego nauczyłem się po roku pracy jako junior developer? ????‍???? IT Week #13 (Czerwiec 2026)
Anonim

Joy Newton, założyciel, Joy Newton

Kim chciałeś być, kiedy byłeś dzieckiem? Skater - dopóki nie zdałem sobie sprawy, że moją prawdziwą miłością jest sztuka. Nie mogłeś mnie oderwać od moich kredek.

Edukacja: School of the Art Institute of Chicago i Parsons School of Design w Nowym Jorku.

Pierwsza praca: ilustrator naukowy w The Smithsonian's Museum of Natural History, artysta współpracujący z magazynem National Geographic Traveler oraz grafik w firmie zajmującej się zabawkami. Tak - wszystko naraz!

Najbardziej zaskakujące miejsce, w którym ją znajdziesz: Malowanie warzyw korzeniowych w Blue Hill w Stone Barns dla jej nowego wzoru torebki na jesień.

Jedna rzecz w każdym 20-mieszkaniu powinna mieć: Świeże kwiaty.

Kontekst: Grafik i ilustrator z wykształcenia, wczesna kariera Joy obejmowała wiele różnorodnych doświadczeń - od rysowania owadów dla Smithsonian po projektowanie palet makijażu na pokazy mody Chanel. Później dodała marketing do swojego CV i awansowała w szeregach dużej firmy zajmującej się medycyną sportową.

Ale pomimo sukcesu w korporacyjnym świecie nadal czuła, że ​​czegoś brakuje. Pragnęła spędzać czas na świeżym powietrzu, ciesząc się porami roku - i tam właśnie zainspirowała się inspiracja. Postanowiła wziąć własne rysunki pięknie wykonanych roślin i ptaków i zamienić je w ekologiczną kolekcję kart do notatek, toreb i akcesoriów domowych, które przynoszą piękno natury do domu.

W ciągu ostatnich 10 lat linia ta rozwinęła się z pracy w niepełnym wymiarze godzin i kilku prac w galerii, do firmy, która sprzedaje swoją sztukę dekoracyjną „miejski wyrafinowanie łączy się z naturą” w siedmiu liniach produktowych w USA i za granicą.

Ale znalezienie jej ulubionego miejsca u zbiegu nauki, sztuki i biznesu nie było prostym równaniem. Czytaj dalej o ścieżce, którą Joy obrała, aby zmienić swoje hobby w udany biznes i karierę.

Czy miałeś jakieś 20-letnie aspiracje przedsiębiorcze?

Zawsze chciałem być artystą, ale w trakcie mojej kariery coraz bardziej interesowałem się stroną marketingową. Ale nie miałem pojęcia, że ​​ostatecznie skończę projektować i wytwarzać produkty oraz kochać analizy.

Jaka była twoja chwila inspiracji, aby po nią sięgnąć?

Pracując wiele godzin w biurze w korporacji, tęskniłem za porami roku. Tyle dzieciństwa spędziłem na zewnątrz i tyle mojego życia w ogrodzie dla dorosłych! Uwielbiam zapach świeżej ziemi. Uświadomiłem sobie, że piękno przyrody jest tak samo nieobecne w codziennym życiu innych ludzi, jak i we własnym, i chciałem wprowadzić na zewnątrz wnętrze.

Kiedy wiedziałeś, że linia była więcej niż pokazem w jednej galerii?

Poniższe informacje, które otrzymałem z mojego pierwszego programu, były pokorne. Dostałem notatki i e-maile z napisem: „to była ulubiona roślina mojej zmarłej mamy” lub „ten ptak przypomina mi ulubione miejsce na wakacje” lub „ten kwiat pochodzi z mojego ślubu”. Połączyłem ludzi z ich wspomnieniami i doświadczeniami i zobaczyłem że mogłem wnieść szczęście w życie ludzi, jednocześnie czyniąc więcej miejsca dla mojej radości.

Mniej więcej w tym samym czasie firma, w której pracowałem, została sprzedana krajowej firmie medycznej. Mój syn zaczynał przedszkole i nie chciałem się przeprowadzać, więc zaoferowali mi możliwość trenowania i konsultacji. To pozwoliło mi spędzić więcej czasu w moim studio, być bliżej mojego syna i ostatecznie dokonać własnej transformacji, budując swój biznes w pełnym wymiarze godzin.

Jaki był punkt zwrotny w wiedzy, że wykonałeś właściwy ruch?

Zacząłem otrzymywać duże zamówienia w sklepie i szybko wyprzedawać swoje produkty. Potem pojawiła się prasa i przez cały sezon świątecznych prezentów 2008 wszystko zaczęło się naprawdę rozwijać. Skrzynie były tak ułożone w stosy dla UPS, że zablokowały drzwi. Najlepszą częścią tego święta było myślenie o tylu ludziach otwierających nasze projekty na prezenty - że mogłem dzielić to piękno. Uświadomiłem sobie, że to moje powołanie.

Jaki był twój najlepszy dzień w biznesie?

Dzień, w którym specjalna sieć krajowa powiedziała mi, że chcą nosić moją linię we wszystkich 23 sklepach na północnym wschodzie.

A jaki był twój najtrudniejszy dzień w biznesie?

Również dzień, w którym specjalizująca się sieć krajowa powiedziała mi, że chcą nosić moją linię we wszystkich 23 sklepach na północnym wschodzie!

Widać było, że muszę dokonać wielkich zmian. Musiałem znaleźć proces produkcyjny, który zachowałby integralność moich ręcznie wykonanych projektów. Tydzień spędziłem na podejmowaniu decyzji, ale wiedziałem, że nie ma innego wyjścia. To była wielka zmiana - stawienie czoła nowym wyzwaniom finansowym i znalezienie ludzi do pracy, którzy podzielali moją wizję. Sourcing to takie duże wyzwanie.

Czego nauczyłeś się z poprzedniej kariery, co przyczyniło się do Twojego sukcesu jako przedsiębiorcy?

Firma, w której pracowałem jako grafik, zaoferowała szkolenie i wsparcie mnie jako koordynatora marketingu. Nie miałem doświadczenia, więc było to trochę przerażające, ale ciężko pracowałem i rozwijałem się w tej roli. Gdybym nie podjął tego wyzwania, nie poszedłbym w tym kierunku i nie założyłem tego biznesu. Wyzwania pojawią się na twojej drodze, ale możesz się rozwijać i uczyć się na ich podstawie. Teraz staram się dawać innym taką możliwość.

Jaki był twój największy błąd?

Miałem ogromne zamówienie na produkty szklane dla ważnego nowego klienta. Każda część zamówienia rozbiła się podczas transportu. Straciłem dużo pieniędzy. Co więcej, nie ubezpieczyłem. Właściwe pakowanie jest wszystkim. Teraz na każde wakacje moja rodzina daje mi folię bąbelkową w prezencie!

Czego nauczyłeś się na swojej drodze, że podzielisz się z kobietami w wieku 20 lat?

Delegat. Nie możesz zrobić wszystkiego sam. To nie jest po ludzku możliwe. Nie jestem jedynym, który może zarządzać rzeczami. Kiedyś myślałem, że nikt nie mógłby zrobić nic lepszego, ale zmieniło się to wraz z wiekiem i dojrzałością. Szkoda, że ​​nie puściłem trochę wcześniej.

Na początku ktoś w prasie powiedział, że jestem „łagodnym perfekcjonistą”. Myślałem o tym przez bardzo długi czas. Teraz staram się nie być tak twardym perfekcjonistą. Czasami niedoskonałość może być piękną rzeczą.

Sprawdź więcej z serii Finding Your Path w The Daily Muse!