Skip to main content

Jak stałem się gospodarzem hq - muza

Bill Schnoebelen - Interview With an Ex Vampire (9 of 9) - Multi Language (Czerwiec 2026)

Bill Schnoebelen - Interview With an Ex Vampire (9 of 9) - Multi Language (Czerwiec 2026)
Anonim

Niemal każdego dnia Scott Rogowsky pojawia się na telefonach ludzi dwa razy (to znaczy, jeśli mają aplikację HQ Trivia). O 15:00 i 21:00 EST jest tam, dostarczając na żywo 12 ciekawostek. Pytania mogą dotyczyć czegokolwiek, od „Który z nich jest stanem USA?” Do „Którego z nich używa się w drukarkach 3D?” Uczestnicy mają 10 sekund na udzielenie odpowiedzi na każde z nich, a ci, którzy dostali wszystkie 12, mają szansę wygrać nagrodę pieniężną.

Dorastając, Rogowsky niekoniecznie marzył o byciu gospodarzem aplikacji na smartfony (ponieważ kto mógł marzyć, że taka praca istnieje). Raczej chciał być profesjonalnym graczem w baseball.

„Dotarłem do kolegiaty z wydziału III JV, ale w drugim roku losowo wziąłem udział w zajęciach z komedii stand-up i natychmiast mnie wciągnęło” - mówi Rogowski. „Do czasu ukończenia studiów skupiłem się wyłącznie na pisaniu komedii i występowaniu w standardzie”.

Od ukończenia studiów do dzisiejszego koncertu Rogowsky miał mnóstwo ciekawych miejsc pracy - od stażu w The Onion (oglądanie jego nagłówka na pierwszej stronie było bezcenne), przez kręcenie filmów dla ESPN i Comedy Central, po współorganizację ABC News show „Czy zakochasz się w tym?” Jednak jego ulubiony do tej pory? Praca w Topps, firmie produkującej cukierki i karty kolekcjonerskie.

Pośpiesz się do prawie roku temu, kiedy Rogowsky otrzymał telefon od starego kolegi z The Onion , Nicka Gallo (z którym utrzymywał kontakt za pośrednictwem Facebooka). Gallo, obecnie dyrektor ds. Treści HQ Trivia, zasugerował, by wypróbował stanowisko gospodarza w centrali. Rogowski nie miał pojęcia, w co się pakuje, ale wkrótce zdał sobie sprawę, że prawdopodobnie będzie on doskonale pasował do jego umiejętności i zainteresowań. Więc przesłuchał i dostał rolę.

„Mogę występować dwa razy dziennie, pracując w podstępnych dowcipach i odniesieniach do rzeczy, które kocham”, dzieli się. „Kiedy ludzie tweetują po koncercie i mówią:„ Mam referencje Mr. Show ”lub„ Cytujesz moją ulubioną piosenkę Davida Bowie! ” daje mi dreszczyk emocji, wiedząc, że z nimi związałem. ”

Pomimo wyboru super konkurencyjnej branży, Rogowsky nigdy nie zrezygnował ze swojego marzenia o rozśmieszaniu innych ludzi. (I na pewno cieszymy się, że tego nie zrobił.)

Wspomniałeś, że większość twoich koncertów nie zapłaciła dużo - jak sprawiłeś, że koniec się spotkał?

W pierwszym roku życia utrzymywałem się z oszczędności i mojej letniej pracy w Trader Joe's. Potem byłem nieopłacanym stażystą produkcyjnym podczas krótkotrwałego show Adult Swim , copywriter dla agencji pracy tymczasowej mojego kuzyna i pracownikiem handlowym w Bonobos przez tydzień (zarobiłem 500 $ i dostałem dwie darmowe pary spodni!).

Ostatecznie zająłem się produkcją wideo na własny rachunek i pracowałem na niezależnych koncertach. To były mroczne lata. Pamiętam jedno zeznanie podatkowe, w którym z powodu moich licznych wydatków biznesowych technicznie zarabiałem ujemnie 7 000 USD.

Ale płacenie brudu za tani czynsz (moje pierwsze mieszkanie kosztowało 475 $ miesięcznie), robienie własnego jedzenia i nie kupowanie niczego poza absolutnymi niezbędnikami jest tym, co utrzymywało mnie na powierzchni (wraz z okazjonalną pożyczką od Pierwszego Narodowego Banku Mamy i Taty).

Przemysł rozrywkowy może być trudny - co Cię motywowało?

W show-biznesie nie ma corocznych recenzji. Brak nagród za poświęcony czas, nikt nie udziela wskazówek, nie promuje cię ani nie daje premii. Zamiast tego przypomina wspinanie się na niewidzialny tor linowy. Walczysz i zmagasz się bez żadnego pomysłu, jeśli zrobiłeś jakieś postępy.

I, prawdę mówiąc, było to trudne. Często wyobrażałem sobie, że opuszczę i przeprowadzę się do Hiszpanii, aby uczyć angielskiego. Ale myślę, że dumny upór po prostu nie pozwoliłby mi odejść, gdy tylu moich rówieśników odnosiło sukcesy. Chciałem coś pokazać za cały mój wysiłek. I czułem, że jeśli będę szedł dalej i wykonywał dobrą robotę, ktoś by mnie zauważył i dał mi szansę.

Jakie jest Twoje ulubione zdanie na temat komedii stand-up?

Uwielbiam moment, w którym po raz pierwszy pojawiłeś się na scenie po przedstawieniu. Aplauz okazyjny gaśnie, usadowiłeś się przy mikrofonie i patrzysz w oślepiające światło i pokój pełen obcych. I myślisz: „Dlaczego, do diabła , zgodziłem się to zrobić?”. Ale potem żartujesz, śmiejesz się i natychmiast otrzymujesz odpowiedź.

Zajęło mi to trochę czasu, ale najlepsza lekcja jest taka, że ​​tak naprawdę to nie ma znaczenia. Każdej nocy na scenie pojawiają się tysiące komików na całym świecie. Prawda jest taka, że ​​nikt nie będzie pamiętać tego, co tam powiedziałeś.

Ulubiona porada dotycząca kariery?

Powiedz tak! Bądź miły! Unikaj sztucznych słodzików!