W Waszyngtonie nie trudno jest znaleźć posady polityczne. Ale lądowanie na jednym to inna historia.
Miałem 25 lat i ubiegałem się o stanowisko sekretarza prasowego w Departamencie Transportu (DOT). Są to ludzie, którzy zarządzają miliardami dolarów podatkowych i upewniają się, że pociągi, samoloty i autobusy dowożą nas z punktu A do punktu B w jednym kawałku. Żadnego biggie.
Jeśli nigdy nie ubiegałeś się o pracę w dziedzinie polityki lub rządu federalnego, siedem wywiadów może wydawać się szalone, ale tak naprawdę pochodzi z terytorium.
Do ostatniego przeszedłem już przez przysłowiowy pierścień ognia - każde spotkanie z osobą wyższego poziomu niż poprzednie. Ale gdy stawka rosła, stawałem się coraz bardziej zrelaksowany.
Doszłam do wniosku, że na ostatnim spotkaniu z szefem sztabu będę mogła w końcu się zrelaksować i spuścić włosy. I chociaż badania były do tego momentu kluczową częścią mojego przygotowania, do ostatecznego wywiadu zdecydowałem się to ułożyć i nie zrobiłem nic. Zamiast tego wszedłem pewny siebie i pomyślałem: „Ursulo, masz to w torbie”.
Tyle że nie.
Jak możesz sobie wyobrazić, kiedy otrzymałem wiadomość e-mail z odrzuceniem, byłem podniecony. Wysłałem e-mail do menedżera ds. Rekrutacji, który przeprowadził mnie przez cały proces, i zapytałem, czy byłby skłonny przekazać mi opinię na temat tego, gdzie popełniłem błąd i co mogę zrobić lepiej w przyszłości.
Ponieważ ludzie są zajęci, a wielu pracodawców niekoniecznie ma swobodę udzielania informacji zwrotnych, nie spodziewałem się odpowiedzi - a jednak dostałem odpowiedź. Powiem wam: prawda może być trudną pigułką do przełknięcia. Ale po tak długim procesie wiedziałem, że konstruktywna krytyka dobrze mi pomoże (i mam nadzieję, że ty).
1. Nigdy nie przestawaj się krzątać
Chciałbym móc powiedzieć ci po siedmiu rundach, że możesz przestać się krzątać i zdjąć ładunek. Niestety, wiele rund zwykle oznacza, że spotykasz się z ludźmi coraz wyżej na drabinie. Na przykład twoje pierwsze spotkanie nigdy nie odbędzie się z dyrektorem generalnym firmy, ale twoje trzecie może być bardzo dobre.
Proces ten może być wyczerpujący fizycznie i emocjonalnie, a mój ostatni etap był wyczerpany. Ale osoba, z którą rozmawiałem, nigdy nie powinna była tego wyczuć. Niezależnie od tego, czy jest to twoje pierwsze czy ostatnie spotkanie, musisz zachować ten sam głód i poziom entuzjazmu.
W rzeczywistości z każdą rundą musisz być lepiej przygotowany niż w następnej. Ten sam zgiełk, który cię tam doprowadził, utrzyma cię tam.
2. Zawsze bądź profesjonalistą
Przez większość moich wywiadów spotykałem się z mężczyznami. Kiedy moja ostatnia (i najważniejsza) runda przetoczyła się, poczułem ulgę, że była z inną kobietą.
Czy po spotkaniu z tą bardzo potężną osobą na samym szczycie drabiny możesz zgadnąć, jak podszedłem do naszego wprowadzenia? Czy uśmiechnąłem się przyjemnie, mocno ją uścisnąłem i powiedziałem „Dziękuję za spotkanie ze mną?”
Czy podałem jej folder zawierający moje CV, opublikowane komunikaty prasowe i listy polecające?
Nie. Zamiast tego przeczesałem gigantyczny pierścionek zaręczynowy, który miała na palcu. Przeoczyłem jej pozycję i to, co zrobiła, aby się tam dostać, i skupiłem się na osobistym fakcie, który absolutnie nie był moim interesem.
Tak. Rozmawiałem z szefem sztabu. Robiąc to, przedstawiłem się jako nieprofesjonalny. I okazałem też pewien brak szacunku. Można wyłączyć temat, jeśli wydaje się to właściwe. Podążaj za przykładem osoby, z którą się spotykasz. Pozwól mu prowadzić rozmowę.
GOTOWY DO ZNALEZIENIA FIRMY, Z KTÓRĄ CHCESZ WYWIADOWAĆ?
Idealnie, ponieważ znamy wszystkie najlepsze firmy.
Sprawdź je teraz3. Nigdy nie wchodź w nieprzygotowane
Zaufanie jest świetne. Ale może być niebezpieczne, gdy kroczysz cienką linią między arogancją a pewnością siebie. Dzięki internetowi większość informacji, które musisz wiedzieć o organizacji i z kim się spotykasz, jest na wyciągnięcie ręki, ale to nie jest powód do zadowolenia z siebie i założenia, że wszystko zrozumiałeś.
Wcześniej badałem jak szalony, ale potem, gdy moja pewność siebie rosła, zacząłem się rozluźniać. Uznałem, że nie muszę tak bardzo się starać. Chłopie, myliłem się. Moja zbyt pewna siebie postawa sprawiła, że byłem nieprzygotowany, a nie na palcach.
Po siedmiu rundach nauczyłem się życiowej lekcji kariery: szczegóły mają znaczenie. W miarę postępów w procesie rekrutacji, zamiast czuć się komfortowo, podnieś poziom gotowości, świadomości i profesjonalizmu. Ponieważ menedżerowie ds. Rekrutacji zazwyczaj nie są w stanie zaoferować indywidualnych informacji zwrotnych na temat twoich wyników, nie radzę kontaktować się z nimi za każdym razem, gdy nie zdobędziesz stanowiska. Zamiast tego skorzystaj z mojego doświadczenia i zastosuj go do następnego wyszukiwania. Ponieważ kiedy przyszedł czas na nową rundę rozmów w nowej firmie, przygotowałem się na wszystkie trzy (nie tylko pierwsze) i dostałem pracę.




