Głosuj teraz
To był mglisty i deszczowy poranek. Autostrada Long Island była zderzona z kierowcami w szalonym pośpiechu.
Siedziałem samotnie w samochodzie i zastanawiałem się: „Dlaczego wciąż pracowałem w pracy, która głodowała mi duszę?”
Odpowiedź: strach.
Przez pięć lat pracowałem jako przedstawiciel handlowy w międzynarodowej firmie farmaceutycznej. Pomimo moich przeczuć, że niezliczoną ilość razy mówiłem, że wykonałem niewłaściwą pracę, zawsze stawałem po stronie z głosem w mojej głowie i radami rodziny i przyjaciół, które mówiły, że status, korzyści i „stabilność” mojej pracy były czymś, co należy być wdzięcznym dla.
Jednak za każdym razem, gdy widziałem, jak pacjent wpada i wychodzi z gabinetu lekarskiego (czasami po godzinach) i za każdym razem, gdy muszę iść na obiad roboczy i promować najnowsze recepty o wątpliwej wartości, odczuwałem niepokój i głębszą wiedzę że moja praca była niezgodna z moimi podstawowymi wartościami i przekonaniami.
Zawsze chciałem w jakiś sposób pracować w służbie zdrowia i poprzez edukowanie lekarzy na temat przełomowych leków mogłem pomóc ludziom być zdrowym i dobrze żyć. Ale wkrótce zdałem sobie sprawę, że jestem na dobrej drodze do promowania zdrowia w sposób sprzeczny ze wszystkim, co ćwiczyłem i intuicyjnie wiedziałem, że jest to prawdą o zdrowiu: Jedz dobrze i z umiarem, codziennie ćwicz fizyczny ruch, regularny sen i zmniejsz stres.
Jednak dopiero w tym ponurym dniu spędzonym na KŁAMIE uświadomiłem sobie wszystkie „racjonalne” myśli o tym, co pozwolę odejść - stabilność, kuszące korzyści i hojne 401 (k) - były naprawdę moim strachem przebranie. Za każdym razem, gdy zastanawiałem się nad odejściem i robiłem listy zalet i wad, lub konsultowałem się z rodziną i przyjaciółmi na temat mojego odejścia, ignorowałem moją wewnętrzną wiedzę i opierałem się mojej prawdziwej pasji dzielenia się z innymi tym, co wiedziałem o uważności i dobrym zdrowiu.
Strach zobaczył wszystko, co pozwolę odejść i bałem się, że nie będę wiedział, co będzie dalej.
W końcu postanowiłem tego ranka porzucić strach i pozwolić, by moja wewnętrzna mądrość zajęła pierwsze miejsce. I oto byłem, pozostawiając tylko to, co wiedziałem, że to prawda: nie to powinienem robić.
Chociaż w moim umyśle wciąż czai się strach, postanowiłem go zobaczyć, oddzielić się od niego i pozostać przy nim zamiast pozwolić mu przejąć kontrolę. Łatwy? Nie zawsze, ale pilnowanie portalu mojego umysłu okazało się najbardziej wzmacniającą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem.
Wymyśliłem sposób powrotu do szkoły i uzyskania certyfikatu holistycznego doradcy zdrowotnego, aby pomóc ludziom w odzyskaniu zdrowia i szczęścia z powrotem we własne ręce. Rozpocząłem własną praktykę, robiąc to, co kocham, i odkryłem prawdziwe znaczenie korzyści: obserwowanie, jak moi klienci robią ogromne postępy w samodzielnym zdrowiu.
Czy błędem było spędzić pięć lat na pracy, którą nazwałam „bezpieczną?”. Nazwałbym to drogą, którą musiałem podjąć, aby zrozumieć, że głęboko we mnie iu nas inteligencja jest znacznie większa niż jakiekolwiek myśli, pomysły lub opinie, które posiadamy. Nauka dostrojenia się i podążania za tą głębszą wewnętrzną mądrością ostatecznie uczyniła ten błąd potężnym doświadczeniem w nauce i skierowała mnie na ścieżkę do bardziej satysfakcjonującej kariery i życia.




