Był dyrektorem dużej organizacji, która właśnie wygłosiła przemówienie na mojej klasie. Jestem absolwentem college'u, który szuka pracy w marketingu. I miał dostępną pozycję, która znajdowała się tuż przy mojej alei.
Jak się okazało, praca była właściwa - ale sytuacja była zła. On, biznesmen ponad 30 lat starszy ode mnie, „pociągał” coś więcej niż tylko blask mojego intelektu, doświadczenia i umiejętności.
Pozwól, że podzielę się z Tobą tym, co wydarzyło się tego dnia. Po zakończeniu prezentacji podszedłem do niego, aby zadać kilka pytań na temat jego organizacji. Zdecydowaliśmy się chwycić stół i usiąść i kontynuować rozmowę.
Usiadłem, a potem zajął krzesło tuż obok mnie - po tej samej stronie czteromiejscowego stołu. Uznałem to za nieco dziwne, ale kontynuowałem naszą rozmowę, która wkrótce zmieniła się w pozycję, którą starał się zapełnić.
Jego następnym ruchem było objęcie mnie ramieniem. Pochyliłem się, aby oddzielić fizyczny dotyk i kontynuowałem to, co mówiłem. Czułem się niekomfortowo, ale chciałem dowiedzieć się więcej, więc przystąpiłem do rozmowy, odsuwając od niego jego niewygodne gesty.
Ale to nie koniec. Gdy wręczał mi swoją wizytówkę, odwrócił ją i napisał swój adres domowy. Potem zaprosił mnie na weekend - ofertę, która tak bardzo mnie zdezorientowała, że nie mogłem nawet mówić. Kilka minut później, kiedy wychodziliśmy, poszłam uścisnąć mu rękę - a on zignorował mnie i pocałował mnie w czubek głowy.
Rozstaliśmy się, a ja odjechałem z wirującym umysłem i odwracającym się brzuchem. Byłem zraniony i zirytowany i byłem sfrustrowany faktem, że moje próby nawiązania profesjonalnego związku były traktowane w ten sposób. Dlaczego myślał, że to dopuszczalne? Dlaczego do tej pory przesuwał granice i używał przebrania oferty pracy, aby wrzucić niewłaściwe działania i słowa na nasze spotkanie?
Wstydziłem się również, a nawet zastanawiałem, czy to, co się stało, było w jakiś sposób moją winą. Ale racjonalnie wiedziałem, że tak nie jest - i chciałem coś z tym zrobić.
Zacząłem od pytania kilku kobiet, które sprawdzą, co by zrobiły, gdyby były w mojej sytuacji. Nie użyłem jego nazwiska ani organizacji - po prostu chciałem wiedzieć, jak myślą, że powinienem sobie z tym poradzić.
Ich odpowiedzi? Większość z nich powiedziała coś w stylu: „Cóż, nigdy więcej nie ubiegaj się o pracę w tej firmie” i „Przyzwyczaj się do tego rodzaju niewłaściwych zachowań, ponieważ stanie się to wiele razy. „Tylko jedna z kobiet, z którymi rozmawiałem, powiedziała, że powinnam mu o tym wspomnieć.
Byłem oszołomiony.
Ale pomimo tej rady wiedziałem, że muszę działać. Gdybym przynajmniej nie uznał jego konkretnych działań, może on kontynuować to, co robi, nawet nie zdając sobie sprawy (choć prawdopodobnie tak jest) z niewłaściwości swojego zachowania. Gdybym czegoś nie powiedział, kto by to zrobił?
Więc zrobiłem. Zredagowałem mu wiadomość e-mail, którą za chwilę przekażę. I nadal szukałem informacji zwrotnych od szanowanych kobiet. Jednak tym razem zacząłem od opowiadania im o tym, co się stało, a następnie opisałem swój plan działania. A teraz mam zupełnie inną reakcję niż wcześniej.
Każda z kobiet, które opowiadałam o szczegółach mojej planowanej reakcji, prawie zerwała się z krzeseł z radości i dumy. Właściwie dwa dosłownie. Nikt mi nie powiedział: „Przyzwyczaj się do tego” lub „Cóż, nie pracuj tam”. Zastanawiałem się, czy naprawdę nie boimy się walczyć, po prostu nie wiemy, jakiej broni użyć. Mamy problem ze zidentyfikowaniem taktyki konfrontacji lub najlepszego sposobu dialogu.
Ale nie możemy tego powstrzymać.
Oczywiście każda sytuacja jest wyjątkowa i wymaga wyjątkowej reakcji. Czasami odpuszczenie incydentu może być najlepszą opcją. Ale w mojej sytuacji wiedziałem, że muszę porozmawiać z tym człowiekiem o tym, czego doświadczyłem. I że muszę się z tobą podzielić - na wypadek, gdybyś kiedykolwiek doświadczył czegoś podobnego.
Oto co napisałem:
Szanowny Panie. _______,
Wspaniale usłyszeć od ciebie. Przepraszam za opóźnioną odpowiedź. Byłem zajęty w tym tygodniu podsumowaniem dużego projektu, a także kilku zajęć w szkole. Miło było cię poznać w tym tygodniu. Jeszcze raz dziękuję za przedstawienie się w mojej szkole, a także za dodatkowy czas, który mi daliście po tym wydarzeniu.
Jestem poniżony twoją ofertą stworzenia i realizacji zwycięskiej strategii marketingowej dla Twojej organizacji. Jednak po wielu przemyśleniach zdecydowałem, że ta kusząca okazja nie jest dla mnie odpowiednikiem. W tej chwili zamierzam kontynuować swoją pasję do biznesu w dziedzinie technologii i produktów konsumenckich.
Ponadto, ponieważ mam dla ciebie duży szacunek i życzę powodzenia w przyszłości, czuję się zobowiązany do wspomnienia o tym. Jako młoda kobieta czułam się niekomfortowo z kilkoma rzeczami, które powiedziałeś i zrobiłeś (np. Całując mnie w głowę, obejmując mnie ramieniem, podając adres domowy i oferując spotkanie w weekend). Chociaż jestem pewien, że miałeś na myśli te gesty po dziadku, wystarczy tylko podejrzeć, że takie działania można interpretować inaczej.
Ponownie życzę Wam wszystkiego najlepszego w przyszłości. Cieszę się, że się poznaliśmy i jestem wdzięczny za możliwość współpracy z tobą, a także za to, czego mnie nauczyłeś podczas naszego wspólnego pobytu w zeszłym tygodniu.
Kiedy szkicowałem i zastanawiałem się nad wysłaniem tego, zadzwonił do mnie po 8 wieczorem i powiedział, że myślał o mnie, że chciałby mnie zatrudnić i że będzie do mnie dzwonił, dopóki nie odpowiem. I po tym uderzyłem w send.
A on odpowiedział - przesadna odpowiedź, w której „podziękował” mi za to, że nie zrozumiałem źle jego działań, pochwalił moje umiejętności biznesowe i zaprosił mnie do udziału w konferencji, którą poprowadzi w przyszłości.
Miałem nadzieję, że mój e-mail do niego dotrze, ale jego odpowiedź wydaje się wskazywać, że tak nie jest. Mam jednak nadzieję, że przynajmniej zasadziłem ziarno, aby zastanowił się dwa razy, a następnie zmienił swoje przyszłe działania.
I nie ważne co, nadal się cieszę, że zabrałem głos. Myślę, że powodem, dla którego wiele kobiet powiedziało mi, żebym nic nie mówiła, było to, żebym był chroniony i bezpieczny. Ale prawda jest taka, że nikt nie powinien znosić nękania lub dyskryminacji w jakimkolwiek środowisku. Bycie „bezpiecznym” nie powinno być definiowane jako milczenie; ale zamiast tego, jako mówienie i rozwiązywanie takich sytuacji.
Cisza powstrzymuje ofiary wszelkiego rodzaju przed ucieczką przed winą i wstydem. Cisza daje niektórym ludziom pozwolenie na robienie rzeczy, o których wiedzą, że są nieodpowiednie. Z drugiej strony, podejmowanie działań jest jedynym sposobem na osiągnięcie zmiany, którą chcesz zobaczyć na świecie. Może to być przerażające, może być niewygodne i, nie, może zawsze działać - ale to jedyna szansa, którą musimy stworzyć, by stworzyć lepszą przyszłość.




