Czytasz ten artykuł, więc założę, że jesteś proaktywną osobą poszukującą pracy, która zna wszystkie podstawy rozmowy kwalifikacyjnej na pamięć. Na przykład nigdy nie pojawiłbyś się bez nowych kopii CV, ciekawych pytań i praktycznej wiedzy o tym, co faktycznie robi firma.
A może ty
Jako menedżer ds. Rekrutacji w mojej firmie (i jako osoba przyjazna dla wielu osób) zawsze jestem zszokowany podstawowymi błędami, które popełniają inni świetni kandydaci. W rzeczywistości pojawia się pięć, które pojawiają się w kółko, których powinieneś unikać.
1. Spóźnianie się
Tak. To się wciąż zdarza. I nie sądzę, że to dlatego, że ludzie zakładają, że bieganie za nimi jest w porządku. Zdarza się to często, ponieważ kandydaci nie poświęcają czasu na zaplanowanie, jak długo to wszystko zajmie - od wymknięcia się z biura po windę na 35 piętro w dużym budynku. I niestety „natężenie ruchu” nie jest wystarczającą wymówką dla menedżera ds. Zatrudnienia, który zaplanował dzień wokół ciebie na czas.
Dobrą zasadą jest umówienie się na rozmowę kwalifikacyjną pięć do 10 minut wcześniej, abyś miał czas na relaks, skorzystanie z toalety w razie potrzeby i zapoznanie się ze strategią przed spotkaniem. Możesz to łatwo zrobić, sprawdzając wskazówki poprzedniej nocy, a następnie uwzględniając dodatkowy czas dla ruchu, zatłoczonych parkingów lub szef zatrzymując cię przy wyjściu i pytając, czy masz czas na sprawdzenie raportów, które przesłał Ostatnia noc.
2. Zapominanie wersji papierowej CV
Jasne, że wysłałeś swoje CV e-mailem do menedżera ds. Rekrutacji - właśnie dlatego jesteś teraz na tym wywiadzie. I tak, cała Twoja historia pracy jest opublikowana na LinkedIn.
Ale tutaj jest haczyk - podczas gdy ankieter mógł ostatnio patrzeć na te wszystkie rzeczy (w rzeczywistości bardzo niedawno), prawdopodobnie nie ma to dla niego świeżości. Zwłaszcza, jeśli ocenił kilku kandydatów z rzędu. Tak więc przyniesienie papierowej kopii ma dwie rzeczy - odświeża jego pamięć, dlaczego tak bardzo cię lubi, i sprawia, że wyglądasz na przygotowanego na wszystko.
Powinieneś zawsze przynosić od dwóch do trzech egzemplarzy swojego CV, aby osoba, z którą się spotkasz, mogła mieć ją przed sobą przez całą rozmowę.
3. Niewłaściwe ubieranie
Na początku swojej kariery przyjaciel copywriter przeprowadził wywiad w dużej agencji reklamowej ubrany w garnitur i krawat. Gdy tylko wszedł i zobaczył, że prawie każdy pracownik ma na sobie dżinsy i trampki, wiedział, że nie dostanie pracy (i miał rację). Dobrą wiadomością jest to, że nauczył się swojej lekcji i poszedł na swój następny wywiad ubrany bardziej swobodnie, co doprowadziło go do wspaniałego koncertu.
Zanim przejdziesz na rozmowę, zapoznaj się z zasadami firmy dotyczącymi ubioru. Lub, mówiąc wprost, prześladuj go (i poszczególnych pracowników) w mediach społecznościowych.
Tak, w niektórych środowiskach (takich jak start-upy lub pola twórcze) ludzie ubierają się bardziej swobodnie. Ale nawet w tych firmach jest linia, której nie powinieneś przekraczać. Tak więc, wykonaj jak najwięcej badań, aby udowodnić, że jesteś kulturowo dopasowany tylko do tego, co masz na sobie.
4. Brak badań w firmie
W dzisiejszych czasach znalezienie informacji o firmie jest zbyt łatwe. Więc pokazanie nieprzygotowanego wygląda wyjątkowo źle. Nie musisz znać marży zysku firmy w 2013 roku, ale powinieneś znać podstawy tego, co robią, jak to robią i dokąd chcą iść.
Możesz się tego wszystkiego dowiedzieć, wyszukując najnowsze nagłówki, ustawiając alert Google, aby otrzymywać najnowsze wiadomości o firmie wysyłane do Twojej skrzynki odbiorczej, śledząc markę w mediach społecznościowych, aby otrzymywać aktualizacje w czasie rzeczywistym i rozmawiając z każdym, kogo znasz, kto pracuje tam, aby dowiedzieć się o kulturze i otwartej pozycji.
Przynajmniej spójrz na osobę, z którą przeprowadzasz wywiad lub pracujesz w LinkedIn i mediach społecznościowych, aby poznać jej pracę i osobowość. Jeśli na przykład odkryjesz, że poszedłeś do tej samej uczelni lub oboje masz psy, upuść to w rozmowie, aby uzyskać dodatkowe połączenie.
5. Przychodzić bez pytań
Jako ktoś, kto przeprowadził wywiady z setkami kandydatów w trakcie mojej kariery, prawie nic nie jest bardziej irytujące niż kiedy dochodzisz do końca rozmowy i pytasz: „Więc jakie masz pytania dla mnie?” I ta osoba patrzy na swoje notatki - lub ręce - a następnie mówi: „Myślę, że odpowiedziałeś na wszystko”.
I tak, jest to możliwe, jeśli przyjdziesz na rozmowę z podstawowymi pytaniami, takimi jak: „Jakie są codzienne obowiązki w pracy?” Ale nie szukam kogoś, kto zadaje podstawowe pytania, szukam kogoś, kto chce tu pracować tak bardzo, że on lub ona naprawdę ma pytania o cele stanowiska, misję firmy i kulturę.
Oznacza to, że zawsze powinieneś przychodzić na rozmowę kwalifikacyjną z listą co najmniej 10 inteligentnych pytań dla swojego ankietera. (Skrót: do wyboru jest 51). Niektóre z nich powinny być osobiste, aby menedżer ds. Rekrutacji nie mógł odpowiedzieć na nie podczas 25-minutowej rozmowy. Nie osobiste, np. „Czy jesteś żonaty?”, Ale osobiste, takie jak: „Jak osobiście określasz sukces w tym zespole?” I „Jaka jest twoja ulubiona część Twojej obecnej roli?”
Pamiętaj: jest to tak samo szansa na rozmowę z firmą, jak i na zapoznanie się z nią. Zadawaj pytania z tyłu głowy.
Następnym razem, gdy przeprowadzisz wywiad, pamiętaj o tych podstawach. Mogą wydawać się proste, ale weź to ode mnie: Będziesz daleko przed wszystkimi innymi.




