Będę z tobą całkowicie szczery. Wstawanie rano polega na kilkakrotnym włączeniu budzika, wpatrzeniu się w sufit przez chwilę, a kiedy wreszcie jestem gotów odważyć się wstać, potykając się po drodze o kapcie.
Nie chodzi o to, że jestem nocną sową - potrzebuję tylko odrobiny wzmocnienia, aby być moim najbardziej funkcjonalnym sobą. I zwykle ten zastrzyk wymaga kawy. Dużo tego.
Brzmi jak ty?
Jak każdy milion uzależnionych od kawy powiedział milion razy, rozpoczęcie dnia od kofeiny ma swoje wady. Badania pokazują, że zbyt dużo kofeiny może prowadzić do problemów, takich jak lęk, bezsenność i podwyższone ciśnienie krwi. I jak wiadomo, wzloty trwają zwykle tylko kilka godzin, pozostawiając po sobie straszliwą awarię energii, która powoduje, że jesteś poza prowizją, aby być superproduktywnym.
Dlatego ze względu na moje zdrowie postanowiłem sprawdzić, jak by to było nie pić kawy przez dwa tygodnie.
Z pewnością nie było to łatwe, ale odkryłem cenną lekcję, która zmieniła moją poranną rutynę.
Uświadomiłem sobie, że siedzenie przy biurku przez cały dzień - a raczej skupianie się przez długi czas - wymaga długotrwałej siły mózgu, a nie tylko wyładowań energii. Kawa była świetnym szybkim rozwiązaniem, aby uzyskać ten pierwszy przypływ energii, ale aby utrzymać mnie na dłużej, naprawdę potrzebowałem rutyny, która poprowadziłaby mnie dalej.
Mając to na uwadze, nauczyłem się kilku nowych nawyków, aby zobaczyć, co może pomóc. Na początek zacząłem medytować przed pracą i odkryłem, że poświęcenie na to zaledwie 10 minut pomogło mi przejść od etapu szybkiego snu do szeroko rozbudzonego - co zwykle robiłbym przy kawie.
Każdego dnia tworzyłem również harmonogram, który pociągał mnie do odpowiedzialności za osiąganie krótkoterminowych celów, odpowiedzialność, którą w innym przypadku przekazałbym kawie. Przeznaczyłem 45 minut na główne zadania i zostawiłem miejsce pomiędzy „na mój czas”. I muszę powiedzieć, że odliczanie do następnej przerwy było znacznie lepszą zachętą niż kolejna filiżanka kawy.
W rzeczywistości nie potrzebowałem tyle kawy (lub kawy), ile myślałem. Potrzebowałem tylko bardziej energetyzującej rutyny.
Teraz wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, aby wyciąć kawę z diety (wiem, że nie zawsze będę w stanie to zrobić). Ale niezależnie od tego, ważne jest, aby poranna rutyna działała dla Ciebie. Ponieważ jeśli możesz ekscytować się i energetyzować podczas robienia śniadania, prowadzenia dziennika, szybkiego treningu lub innych porannych czynności, rzadziej zwrócisz się o kofeinę po pomoc.
Potrzebujesz pomysłów? Jesteśmy wielkimi fanami tych sześciominutowych porannych zajęć.




