Skip to main content

Czego się nauczyłem, kiedy zbojkotowałem swój telefon

278 Warsztat Poszukiwaczy Wiedzy z dnia 30 Maja, 2019 (Czerwiec 2026)

278 Warsztat Poszukiwaczy Wiedzy z dnia 30 Maja, 2019 (Czerwiec 2026)
Anonim

Kilka tygodni temu usłyszałem, jak mój 16-letni syn dzwoni do mnie ze swojego pokoju kilka minut po tym, jak położyłem go do łóżka. Kiedy poszedłem zbadać sprawę, stał w swoim łóżeczku, chętnie wskazując na stolik nocny, w którym zostawiłem iPhona. "Mama! Mamo! ”Powiedział, patrząc na urządzenie, a potem na mnie, prawdopodobnie zastanawiając się, jak przetrwałem bez niego.

Chociaż staram się nie czytać zbyt daleko w jego wybuchy werbalne (przecież on widzi świat w kategoriach tego, co może i nie może zmieścić się w jego ustach), fakt, że tak mocno związał mnie z moim iPhonem, sprawił, że pauza.

Chociaż jestem bardzo świadomy ograniczania czasu na ekranie dla mojego syna, nie myślę zbyt wiele o ograniczaniu własnego czasu na ekranie podczas jego godzin czuwania. Na pewno nie spędzam dużo czasu na Facebooku, kiedy jesteśmy w parku, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że nie rzuciłem okiem na e-mail ani nie wysłałem SMS-a do mojej siostry.

Coraz więcej badań ostrzega rodziców przed niebezpiecznymi wiadomościami, które wysyłamy naszym dzieciom, gdy zamiast nich odwiedzamy ekran. Postanowiłem więc rzucić sobie wyzwanie: tydzień bez absolutnie żadnego sprawdzania telefonu lub laptopa, kiedy byłem z synem. Oto czego się nauczyłem.

Podstawowy problem

Faktem jest, że niewielu rodziców lubi głośno przyznawać, że dzieci są często nudne.

Teraz wierz mi, kocham mojego syna. Nic mnie nie cieszy bardziej niż słuchanie go śmiechu lub obserwowanie, jak uczy się nowych umiejętności - radości nie mogę wyrazić. Ale spędzanie godzin z dziećmi może być odrętwiałe. Na przykład otwieranie i zamykanie drzwi na 45 minut z rzędu nie brzmi dla mnie zabawnie, ale jest to jedna z ulubionych rozrywek mojego syna. Rodzice, zwłaszcza z mojego pokolenia, zwracają się do swoich telefonów, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłej stymulacji, a dzieci nie zawsze zapewniają tego rodzaju rozrywkę.

Jeśli więc chcesz odłączyć się od telefonu, pomocne jest znalezienie sposobu na interakcję z dzieckiem, który zapewni oboje rozrywkę: ustal daty zabaw, aby porozmawiać z innymi osobami dorosłymi i pomóc swoim dzieciom wypełnić i wyrzucić wiadra piasek przez dwie godziny. Podczas gdy Twoje dziecko maluje palcami, pomaluj babci kartę Dnia Matki. Nie ma też nic samolubnego w wybieraniu zajęć, które są dla ciebie zabawne. (ma miliony pomysłów na działania, które nie pozwolą ci zasnąć lub sięgną po iPhone'a. Po prostu poszukaj ich po spaniu).

Twój mózg może zostać ponownie przeszkolony

Myślałem, że będę ciągle sięgał do tylnej kieszeni, ale kiedy ustaliłem rutynowe parkowanie mojego iPhone'a na blacie, kiedy szedłem do drzwi z pracy lub kierowałem się do kuchni na śniadanie, łatwo było przenieść całą moją online zajęcia do drzemki lub wieczorem. I chociaż nigdy nie czułem się tak, jakbym ignorował mojego syna, spoglądając na telefon co 15 minut, zdałem sobie sprawę, że jakość mojej uwagi była zupełnie inna.

Bez okresowych przerw czułem, że maksymalizuję wspólnie czas i unikam drobnych irytacji dla nas obu. Na przykład, kiedy mój syn usiłował rozdzielić dwa Legos, mogłem mu pomóc, zanim jego frustracja doprowadziła go do rozpadu. Gdybym rzucił okiem na telefon, podbiegłby do mnie z blokami, marudząc, być może ciskając nimi w cokolwiek na swojej drodze. To niewielka zmiana, ale rodzice wiedzą, że unikanie takich małych epizodów ma ogromny wpływ na ogólny ton dnia.

Zdjęcia nie są wspomnieniami

Wiem: jedną z zalet naszego połączonego świata jest możliwość dokumentowania i dzielenia się codziennymi chwilami życia naszych dzieci, co jest ogromną zaletą dla rodziców żyjących z dala od dalszej rodziny. Ale, jak się dowiedziałem, działanie paparazzi twojego dziecka usuwa cię z tego doświadczenia. Zamiast być w pełni obecnym, myślisz o tym, jak inni ludzie doświadczą chwili, gdy udostępnisz zdjęcie.

Przed bojkotem smartfona często starałem się uchwycić szczególnie znaczące lub urocze momenty, na przykład kiedy mój syn zjadł solidne jedzenie lub kiedy przewrócił całe pudełko płatków, a następnie zjadł je z podłogi. Ale kiedy przyjrzałem się bliżej tym chwilowym zdjęciom, zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie oddają sprawiedliwości mojemu synowi. Słodycz jest w pamięci, a nie na zdjęciu.

Mój eksperyment pomógł mi zrozumieć, że próba udokumentowania każdego oszałamiającego gestu nie pomoże mi się w nich zatrzymać, a przejście tygodnia bez codziennych zdjęć nie sprawiło, że poczułem, że wymazuję historię. Powinniśmy myśleć o zdjęciach jako miejscach zastępczych - pstrykaniu kilku w ciągu dnia w zoo lub w pierwszym dniu szkoły, a nie robieniu zdjęć na każdym kroku.

Ogólnie stwierdziłem, że mój eksperyment był o wiele mniej bolesny, niż się spodziewałem. Z wyjątkiem jednego e-maila o wysokim priorytecie, na który nie otrzymałem odpowiedzi przed przyjazdem do pracy, zamiast ze stołu śniadaniowego, nie sprawdzanie e-maila lub SMS-ów, gdy byłem z synem, nie spowodowało katastrofy. Nie straciłem żadnych obserwujących na Twitterze ani nie przegapiłem żadnych najświeższych wiadomości. I, jako dodatkowy bonus, uniknąłem napadu złości, który pojawia się, gdy mój syn próbuje użyć mojego iPhone'a jako części budowanej przez siebie wieży.

Całkowite rozłączenie przez cały dzień każdego dnia jest nierozsądne (i prawdopodobnie niepraktyczne), ale podejmowanie świadomych wysiłków w celu skrócenia czasu korzystania z ekranu przez dzieci będzie bezbolesne i korzystne dla was obojga. Spróbuj.